Portal lazarz.pl szanuje prywatność swoich czytelników i przetwarza tylko te dane osobowe, które są niezbędne do prawidłowego świadczenia usług informacyjnych jakie oferuje.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w waszej przeglądarce.
Klikając poniższy przycisk zgadzają się Państwo na przetwarzanie zbieranych przez portal lazarz.pl danych osobowych w zakresie i na warunkach opisanych w naszej
Polityce Prywatności.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne, ale może być konieczne w celu wykonania niektórych usług.

Zgoda

"Nie chciałabym więcej przeżyć takiego dnia" – Aleksandra Banasiak o wydarzeniach Czerwca`56 {►} - .:LAZARZ.PL->poznański portal dzielnicowy:. Łazarz w z@sięgu myszki
"Nie chciałabym więcej przeżyć takiego dnia" – Aleksandra Banasiak o wydarzeniach Czerwca`56 {►}
28-06-2018 11:14   Janusz Ludwiczak
– Jeżeli przy nazwisku był krzyżyk, wtedy było to najgorsze. Trzeba było zaprowadzić rodzinę do kostnicy. To było coś tak okropnego. Pani Strzałkowska, jak zobaczyła swojego syna na noszach to nie mogliśmy oderwać jej od tego Romka. Jedna pani będąc w ósmym miesiącu ciąży zaczęła szukać swojego narzeczonego. W sobotę mieli mieć ślub. Tego dnia kupował on obrączki w Poznaniu. Został przypadkowo ranny. Gdy ona zobaczyła go martwego zaczęła krzyczeć: "po co nam te obrączki, po co nam ten ślub, co ja zrobię bez ciebie". Całą dzień i całą noc opiekowaliśmy się rannym – Aleksandra Banasiak, pielęgniarka, uczestnik wydarzeń czarnego czwartku opowiada o wydarzeniach, które rozgrywały się na ulicach Poznania w 1956 roku.

Aleksandra Banasiak (82 lata) była pielęgniarką Szpitala Miejskiego nr 2 (obecnie Szpital im. Raszei). 28 czerwca 1956 r., gdy doszło w Poznaniu do wystąpień robotniczych mimo dnia wolnego udała się do szpitala. Słysząc wołania o pomoc ze strony rannych manifestantów, jako pierwsza w czasie trwającej strzelaniny wyszła na ulicę celem opatrywania poszkodowanych. W trakcie tych zdarzeń została również draśnięta przez kulę. W godzinach popołudniowych tego dnia została wraz z lekarzami wezwana do siedziby lokalnego Urzędu Bezpieczeństwa dla udzielenia pomocy zranionym funkcjonariuszom UB. Od jednego z ubeków usłyszała, że to właśnie UB rozpoczęło strzelaninę z uwagi na możliwość podpalenia budynku przez demonstrantów. Na wniosek adwokata Stanisława Hejmowskiego Aleksandra Banasiak została później przesłuchana jako świadek w procesie uczestników czerwca `56. Zgodnie z prawdą zeznała, że to funkcjonariusze bezpieki pierwsi zaczęli strzelać, podczas gdy według "oficjalnej" wersji władzy mieli to zrobić manifestanci.

Aleksandra Banasiak została uhonorowana Medalem im. Florence Nightingale przyznawanym zasłużonym pielęgniarkom z całego świata. W 50. rocznicę wydarzeń poznańskiego czerwca otrzymała Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczona została również Brązowym Krzyżem Zasługi.

Na Placu Stalina [obecnie Plac Mickiewicza] nigdy nie widziałam takiej ilości ludzi. Były transparenty: "Żądamy chleba", "Przecz z komuną". Zrzucane były czerwone flagi partii, które były deptane. Szybko zastępowano je flagami biało-czerwonymi – wspomina Aleksandra Banasiak, pielęgniarka, uczestnik wydarzeń Poznańskiego Czerwca 1956.

Na ulice wyjechały czołgi. Wyszli do nich manifestanci. Czołgiści wyszli. Do czołgów weszli demonstrujący. Przyjechało zmilitaryzowane wojsko. Chłopak wychodząc z czołgu podniósł białą chusteczkę na znak poddania się. Wtedy żołnierz uderzył go bagnetem w brzuch. Chłopak zaczął ranić. Operowaliśmy go, nie przeżył. Tego dnia szpital był bardzo ostrzeliwany. Tynk spadał na rany. To był coś strasznego – opowiada Aleksandra Banasiak.

Jeżeli przy nazwisku był krzyżyk, wtedy było to najgorsze. Trzeba było zaprowadzić rodzinę do kostnicy. To było coś tak okropnego. Pani Strzałkowska, jak zobaczyła swojego syna na noszach to nie mogliśmy oderwać jej od tego Romka. Jedna pani będąc w ósmym miesiącu ciąży zaczęła szukać swojego narzeczonego. W sobotę mieli mieć ślub. Tego dnia kupował on obrączki w Poznaniu. Został przypadkowo ranny. Gdy ona zobaczyła go martwego zaczęła krzyczeć: "po co nam te obrączki, po co nam ten ślub, co ja zrobię bez ciebie". Całą dzień i całą noc opiekowaliśmy się rannym – dodaje Aleksandra Banasiak.


Komentarze (4)

29-06-2018 08:55:20
ania
Do "eka z maleki": najwazniejsze, ze cos jednak w temacie sie dzieje i pamiec jest, a takze, ze Tacy jak Ty moga propagowac wiedze o tych wydarzeniach do mlodszych pokolen. Mozna organizowac spotkania w szkolach, w klasach, w ramach prezentacji itp.itd. Obie strony powinny wykazac zainteresowanie tematem, zrozumienie i poszanowanie. Wyjsc z inicjatywa. Nie czekac na "gore" az sie ruszy. Ja i moi rowiesnicy nie bylismy uczeni o tych wydarzeniach w szkole a juz mam swoje lata, nie ma co sie dziwic pozniejszym rocznikom, ze zainteresowanie znikome. Ludziska dzisiaj nie wiedza co to patriotyzm, wogole. A patriotyzm zaczyna sie od tego aby NIE smiecic, NIE brudzic, NIE niszczyc...a wystarczy spojrzec wokolo. Nikogo nie obchodzi nawet nasza Mala Ojczyzna jakim jest kazdego fyrtel. Nikogo NIC nie obchodzi tylko oczywiscie pieniadze i WLASNY KONIEC NOSA !
28-06-2018 22:13:18
M.
@Eka, niepamięć wśród Poznaniaków to jeszcze mało. Wczoraj jakiś idiota uszkodził grób Romka Strzałkowskiego. 28 czerwca to dzień wspomnień dla mojej mamy (m.in. miarowy stukot butów o drewnianych podeszwach, w których pracownicy HCP wyszli na ulice). Kilku jej kolegów weszło na czołg i przypłacili to latami spędzonymi w więzieniu. Pamiętam, że Wyborcza dwa lata temu poświęciła cały dodatek historyczny tamtym dniom i m.in. zamieszczono zdjęcia z ich procesu. Od lipca 56 mama odbywała praktyki studenckie w Cegielskim. Czasami opowiada jaka tam panowała atmosfera zaraz po wydarzeniach i jakie wrażenie zrobiło na niej zachowanie załogi wobec przedstawicieli partii w zakładzie.
28-06-2018 17:25:55
eka z małeki
-długo trwało uznanie wydarzeń Poznańskiego 28 Czerwca 1956 roku za POWSTANIE przez nie wszystkich kochaną stolycę,co naprawdę działo się w Poznaniu.Trwało to długo zanim je uznano i tak zaczęto je nazywać!!!!Bardzo mnie smuci i boli sposób braku uznania poprzez POZNANIAKÓW tak tragicznych wydarzeń nie tylko ważnych dla naszego MIASTA,ale przecież i NASZEJ kochanej OJCZYZNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ech !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! eka
28-06-2018 13:14:03
eka z małeki
-a dzisiaj ??? WSTYD !!!!!!!!!!!!!!!!!!!,więcej flag przed meczami naszych orłów niż na TEJ ROCZNICY.Czy w POZNANIU nie ma już POZNANIAKÓW???????????????? ech eka
Aktualności
R E K L A M A
Niezapominajka
25

lut

do 28-02-2020
Międzynarodowe Targi Poznańskie
Targi mebli
"Home Decor" - Targi Wnętrz
"Specjal Days" - Targi Produktów Świątecznych i Okazjonalnych
"Arena Design"

17:00
Klub Osiedlowy "Krąg" ul. Dmowskiego 37
Wernisaż wystawy "Fotografie i nie tylko..."

26

lut

17:00
Klub Osiedlowy "Krąg" ul. Dmowskiego 37
"Przez żołądek do kultury - Armenia". Spotkanie międzykulturowe, realizowane przez wolontariuszy, obcokrajowców mieszkających w Poznaniu

06

mar

do 08-03-2020
Międzynarodowe Targi Poznańskie
Targi edukacyjne
Poznańskie targi książki
"Rybomania" - targi wędkarskie

14

mar

do 15-03-2020
Międzynarodowe Targi Poznańskie
Targi mieszkań i domów

[ wszystkie ]

Komentarze
Ogłoszenia
Newsy na Twoją skrzynkę!
Zapisz się na listę mailingową:
Twój e-mail: