Portal lazarz.pl szanuje prywatność swoich czytelników i przetwarza tylko te dane osobowe, które są niezbędne do prawidłowego świadczenia usług informacyjnych jakie oferuje.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w waszej przeglądarce.
Klikając poniższy przycisk zgadzają się Państwo na przetwarzanie zbieranych przez portal lazarz.pl danych osobowych w zakresie i na warunkach opisanych w naszej
Polityce Prywatności.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne, ale może być konieczne w celu wykonania niektórych usług.

Zgoda

"Otwarte" spotkanie na Głogowskiej - mieszkańcy o przyszłości Łazarza - .:LAZARZ.PL->poznański portal dzielnicowy:. Łazarz w z@sięgu myszki
"Otwarte" spotkanie na Głogowskiej - mieszkańcy o przyszłości Łazarza
28-02-2013 01:19   Janusz Ludwiczak
Ok. 100 osób, wśród których byli mieszkańcy Łazarza, a także miejscy i osiedlowi radni, Miejska Konserwator Zabytków, przedstawiciele Zarządu Dróg Miejskich, MPK, spółki Targowiska, Palmiarni oraz Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej debatowało w środę o przyszłości ulicy Głogowskiej - komunikacji, małej architekturze, usługach i handlu oraz o innych działaniach aranżujących przestrzeń miasta w tym rejonie. Spotkanie odbyło się w miejskim lokalu przy ul. Głogowskiej 60, który obecnie jest opustoszały, a jeszcze do niedawna znajdował się w nim sklep z antykami i starymi meblami.

Uczestnicy spotkania zatytułowanego "Otwarte" poruszali wiele problemów dotyczących dzielnicy. Jedna z mieszkanek, Maria Paradowska żaliła się, że na parterze kamienicy przy Rynku Łazarskim 5 powstanie szalet i łaźnia miejska. Inna Łazarzanka narzekała z kolei na psie kupy. Były też głosy, że Park Wilsona jest zaniedbywany, brakuje w nim miejsc rekreacyjnych, a także, że na Łazarzu jest zbyt mało kawiarni i miejsc, gdzie można się spotkać.

Jednym z pomysłów ożywienia ulicy Głogowskiej i jej okolic jest powstanie kawiarenki w zabytkowym tramwaju, który miałby stanąć na ul. Sczanieckiej.

Przymierzamy się do tego pomysłu. Czy są szanse na jego zrealizowanie, na to pytanie muszą najpierw odpowiedzieć mieszkańcy. Powstanie kawiarenki w starym tramwaju wymaga spełnienia wielu warunków, m.in. pozwolenia sanepidu, zachowania przepisów korzystania z pasa drogowego. Nas nie stać na sfinansowanie tego pomysłu. Musimy poszukać podmiotu, który wyłozy pieniądze i poprowadzi tą kawiarenkę - wyjaśnia Wojciech Tulibacki, prezes MPK.

W trakcie spotkania w ramach cyklu "Otwarte" poruszano również kwestie budowy ulicy Dolnej Głogowskiej oraz zwężenia obecnej ulicy Głogowskiej do jednego pasa.

Już w 1994 roku pojawiły się plany wybudowania ulicy Dolnej Głogowskiej. Bez zwężenia ulicy Głogowskiej do jednego pasa nie istnieje możliwość wprowadzenia pełnego priorytetu dla tramwajów. Gdy spojrzymy na przepustowość ulicy to ona radykalnie nie spadnie. Znacząco spadnie prędkość przelotowa. Każde zwolnienie prędkości o 10 km/h to jest spadek o 1/3 hałasu odczuwalnego dla człowieka - uważa Włodzimierz Nowak ze Stowarzyszenia My-Poznaniacy.

Łazarz jest jedną z najstarszych dzielnic w Poznaniu. Dzielnica ekonomicznie staje się coraz słabsza. Należałoby sprawić, aby Łazarz był bardziej przyjazny dla tych, którzy chcieliby tutaj wynajmować mieszkania. Przy Głogowskiej jest za mało zieleni, brakuje ławek. Ubolewam, że powstanie centrum handlowe Metropolis, które jeszcze bardziej osłabi handel na Głogowskiej - dodaje Włodzimierz Nowak, Stowarzyszenie My-Poznaniacy.

Ulica Głogowska jest kontynuacją ulicy Roosevelta. Po wybudowaniu ulicy Dolno Głogowskiej przejmie ona funkcje obecnej Głogowskiej. Docelowo obecna Głogowska powinna stać się ulicą w przedwojennym stylu, ale jeszcze nie teraz - uważa Andrzej Bilert z Zarządu Dróg Miejskich.

Doszliśmy do wniosku, że na ten moment nie będziemy tego pomysłu zgłaszać. Wynika to z różnego rodzaju obaw dotyczących tego, że część ruchu samochodowego przeniesie się na ulice Dmowskiego, Łukaszewicza czy Kolejowej, kierowcy będą szukać alternatywnego rozwiązania. W momencie kiedy nie ma ulicy NowoOpolskiej i Dolnej Głogowskiej wiadomo, że ten ruch rozłoży się na bocznych ulicach. Głogowska jest to również trasa przelotowa, wylotowa z miasta, znajdują się tutaj targi poznańskie. W momencie kiedy odbywają się imprezy targowe, ulica Głogowska się korkuje. Kiedy będzie ograniczona do jednego pasa to obawiam się, że mogłoby być znacznie gorzej - objaśnia Wojciech Wośkowiak, Przewodniczący Rady Osiedla Św. Łazarz, Radny Miasta Poznania.

Dowiedzieliśmy się, że Palmiarnia zarządzająca Parkiem Wilsona ma już plan jego rewitalizacji i przywrócenia mu przedwojennego charakteru.

Park Wilsona jest objęty ścisłą ochroną konserwatorską. Jest uchwalony plan dla jego wyglądu, ostatecznego zagospodarowania. Plan rewitalizacji zakłada docelowe wykończenie części francuskiej i angielskiej Parku Wilsona zgodnie z przyjęta koncepcją przez konserwatora zabytków. W tym roku będzie sporządzona dokumentacja dotycząca termomodernizacji Palmiarni. Jest to obiekt, który wymaga bardzo dużego nakładu grzewczego, szczególnie w okresie jesienno-zimowym - wskazuje Mikołaj Szumski z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Urzędu Miasta Poznania.

Rada Osiedla Św. Łazarz zamierza rozpocząć szerszą współpracę z Komisją Rewitalizacji Rady Miasta Poznania. Na początek przygotowała projekt rewitalizacji i zagospodarowania niektórych skwerów, placów i pustych terenów zlokalizowanych przy ważnych skrzyżowaniach.

Wskazalibyśmy możliwe projekty, przy których miasto pomogłoby radzie osiedla. To są projekty, których z powodu albo finansowych, albo kompetencyjnych nie możemy sami zrealizować. Mamy propozycje rewitalizacji skwerów m.in. pl. Nowowiejskiego, kontynuacja rewitalizacji pl. Wyspiańskiego. Przykład skweru przy zbiegu ulic Hetmańskiej, Kolejowej i Potockiej, który pierwotnie miał być poświęcony Kazimierzowi Nowakowi pokazuje, że rada osiedla nie może sama nic zdziałać, gdyż pojawiły się tam problemy z kwestią własności terenu - objaśnia Filip Olszak, Przewodniczący Komisji Rewitalizacji Rady Osiedla Św. Łazarz.

Rada Osiedla Św. Łazarz chciałaby również zagospodarować teren, na którym miało powstać lodowisko w Parku Kasprowicza.

Chcielibyśmy ten teren jakoś zagospodarować, wprowadzić funkcje związane ze sportem, myślimy o skate parku, który mógłby zostać sfinansowany ze środków rady osiedla i grantu - dodaje Filip Olszak z Rady Osiedla Św. Łazarz.

W trakcie debaty o Śródmieściu dużo mówiło się ulicy Głogowskiej, która umiera. Mieszkańcy zgłaszali, że traci ona swój handlowy charakter, powinno być tutaj więcej zieleni. Przy okazji dyskutowaliśmy również o Parku Wilsona, Rynku Łazarskim i parku przy Arenie. Uzgodniliśmy, że uczestnicy spotkania prześlą swoje propozycje, które się dziś pojawiły. Otwartość na współpracę wykazał prezes Targowisk. Głosy będą zgłaszane przez Radę Osiedla Św. Łazarz i potem przekazane do miejskich jednostek - powiedział Mariusz Wiśniewski, Przewodniczący Komisji Rewitalizacji Rady Miasta Poznania.

W czerwcu zakończyliśmy debatę o Śródmieściu i stwierdziłem, że dobrze byłoby kontynuować tą dyskusję, która może przynieść efekty. Chciałbym, by Głogowska była normalną miejską ulicą pełniącą funkcje mieszkalne, handlowe i biurowe. Potrzebna jest zieleń i należałoby poprawić estetykę tej ulicy - mówi Jakub Głaz, pomysłodawca spotkań w ramach cyklu "Otwarte", dziennikarz, krytyk architektury.

A co sądzą mieszkańcy?

Łazarz to jest żyjąca dzielnica, trzeba ją uatrakcyjnić. Myślę, że należy podjąć kroki idące w kierunku zmiany struktury społecznej, trzeba Łazarz otworzyć na młodych ludzi. Na Łazarzu brakuje porządku, czystości, spokojnych ulic przez których można bezpiecznie przejść i zadbanego Parku Wilsona. Jako mieszkaniec Łazarza od 18 lata uważam, że należy wprowadzić strefę parkowania. Mieszkańcy nie mają gdzie parkować - sądzi Piotr Nycz

Podoba mi się ta inicjatywa. Takie spotkania są potrzebne. Pracuję na Łazarzu, podoba mi się ta dzielnica, ale uważam, że niewiele się w niej dzieje. Trzeba dużo zmienić, by Łazarz odzyskał dawną świetność. Odnoszę wrażenie, że ludzie trochę się zmienili, szukają czegoś innego, nie chcą już jeździć do centrów handlowych - uważa Joanna Bromber.

A jakie mają Państwo pomysły na przyszłość Głogowskiej i okolicznych ulic? Czy dobrym pomysłem byłoby zwężenie jej do jednego pasa? A może na głównej łazarskiej ulicy brakuje drzew i ławek? Może na Głogowskiej powinny powstać kawiarniane ogródki? Czy kawiarenka w zabytkowym tramwaju na Sczanieckiej to dobry pomysł?
Czekamy na Państwa komentarze i e-maile, które prosimy kierować pod adres: redakcja@lazarz.pl.
Państwa opinie przekażemy Radzie Osiedla Św. Łazarz i na ręce Mariusza Wiśniewskiego, przewodniczącego Komisji Rewitalizacji Rady Miasta Poznania.


Komentarze (12)

04-03-2013 08:59:29
gosc
@w Niestety tacy troglodyci są również i na tym portalu, niedawno ktoś tutaj pisał że skoro płaci podatek za psa to nie musi po nim sprzątać...
03-03-2013 20:42:03
w
@gosc. Przepraszam za nieprecyzyjne sformułowanie! Nie miałem zamiaru pejoratywnie określać osób, które wymagają od "władzy" działań na rzecz mieszkańców. Wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że te osoby to jest te kilka procent pozytywnie zaangażowanych, co widać po frekwencji na wyborach do RO i podziwiam ich. Troglodytami nazywam tych, którzy sami świadomie psują otoczenie i przerzucają odpowiedzialność na jakiś "onych". Innymi słowy uważam za szczyt chamstwa śmiecenie, dlatego, że opłaca się dozorcę / niszczenie klatek schodowych, bo opłaca się fundusz remontowy / rozjeżdżanie chodników i pasów zieleni samochodami, bo finansuje się podatkami zdm itd...
03-03-2013 17:54:03
Tomek
Problem parkowania i ilości samochodów to nie tylko problem naszego miasta. Kwestią kilku lat jest wprowadzenie podatku od samochodów na wzór Londynu, Berlina itp. Na pewno konieczne będzie wprowadzenie zniżek dla ludzi PŁACĄCYCH PODATKI w danym fyrtlu, bo to są realne pieniądze i przywiązanie do miejsca. Sam wynajem o niczym e świadczy i takiej osobie zniżki się nie należą. Oczywiście popieram pomysł P&R+ ciągłe udoskonalanie komunikacji zbiorowej. Mam nadzieję, że po wszystkich remontach w centrum nasza KM wróci do punktualności sprzed kilku lat. Jednym z rozwiązań na tłok na parkingach Łazarza jest parking pod Rynkiem Łazarskim. Wiem, że to są potężne koszty, ale miasto mogłoby ułatwić działanie prywatnemu inwestorowi poprzez umorzenie podatku od gruntu oraz dofinansowanie inwestycji (być może tych mitycznych środków Unijnych wożonych w Tuskobusie). Jeśli chodzi o samą dzielnice to n. Górny Łazarz coraz bardziej się ożywia, chyba dzięki kilku nowym inwestycją oraz rewitalizacją kamienic. Gorzej wygląda sprawa z Dolną częścią, która jest mniej atrakcyjna dla nowych mieszkańców. O nieporządek po psach nie możemy winić tylko SM. Niestety społeczeństwo mamy jakie mamy i należy prowadzić edukację od małego, żeby zmienić taki stan rzeczy, bo to jednak sami mieszkańcy muszą dbać o otoczenie wokół siebie. W dzielnicy powinno pojawić się więcej zieleni, bo obecnie każdy skrawek zajmują samochody-patrz teren po dawnej stacji benzynowej przy Matejki/Wyspiańskiego. Takich terenów każdy wskaże po kilka.
03-03-2013 14:03:18
gosc
Władze powinny w końcu coś zrobić by nam, mieszkańcom żyło się tutaj lepiej. Po pierwsze - ograniczyć liczbę samochodów wjeżdżających na Łazarz - ludzie dojeżdżają do pracy i przesiadają się tutaj do MPK. Należy wybudować parkingi typu park&ride (darmowe dla posiadaczy biletów długookresowych imiennych) przy wszystkich ważniejszych węzłach przesiadkowych (jak np. w pobliżu dworca na Górczynie). Po drugie - jeśli chcemy zrobić coś z chodnikami należałoby usunąć z niego samochody. Oczywiście znajdą się naiwni którzy stwierdzą że wystarczy ustawić słupki albo zakaz parkowania ale TO NIE JEST ROZWIĄZANIE. Należy uporządkować parkowanie - zakazać na chodnikach ale w zamian dać stosunkowo tanie (np. 20zł za pierwszy samochód, 100 za drugi, 200 za trzeci i każdy kolejny - chociaż chyba mało kto ma 3 samochody) parkingi wielopoziomowe dla mieszkańców (weryfikacja na podstawie adresu zameldowania LUB umowy najmu mieszkania! To jest bardzo ważne, wiele osób wynajmuje mieszkania i oni też muszą mieć gdzie parkować). Wtedy można pomyśleć o wytyczeniu ścieżek rowerowych bo na jezdni będzie więcej miejsca. Jeśli chodzi o psie odchody - tutaj pomogą tylko wysokie mandaty, woreczki mogą być dowolne, odchody można wrzucać do zwykłych koszy, nic nie tłumaczy właścicieli czworonogów.
03-03-2013 13:56:12
gosc
Może to i prawda że mieszkańcy przyczyniają się do dewastacji (chociaż nie tylko oni, za zniszczenia odpowiedzialni są także dojeżdżający do pracy czy też studenci i inne osoby wynajmujące mieszkanie - często takie osoby nie przywiązują się do miejsca w którym mieszkają przez co nie dbają o otoczenie). Poza tym nie wiem dlaczego osoby wymagające jakichkolwiek działań od władz nazywasz troglodytami - według Ciebie lepiej siedzieć cicho i godzić się na wszystko co oni wymyślą? Chyba najwyższy czas żeby mieszkańcy wzięli sprawy w swoje ręce i powiedzieli VETO - albo zmiany albo won ze stołka, rozliczenie przy najbliższych wyborach.
02-03-2013 11:11:09
w
Mieszkanka, święte słowa. Ale chciałbym coś dodać: jest piękna pogoda, śnieg stopniał i można wyjść na spacer: polecam skwer przy ogródkach, na wylocie z Kolejowej. I co tam widzimy? Idąc od Potockiej z jednej strony ulicy cały chodnik zastawiony, z drugiej błoto rozjeżdżone przez samochody. Na samym skwerze śmierdzi odchodami, a trawnik od strony ogródków wygląda jak wysypisko śmieci - resztki petard, pełno butelek, psie kpy. Można by tu obwiniać różne służby jak Straż Miejska, ZDM czy podmiot odpowiedzialny za skwer. Można mobilizować Radę Osiedla do działań w tych sprawach. Jednak za ten syf odpowiedzialni jesteśmy my! - mieszkańcy Łazarza. Źle parkujący, wyrzucający śmieci, puszczający psy luzem. Wiem, niestety, że jest wśród nas wielu troglodytów z mentalnością "płacę podatki - to wymagam" (np. wymagam, żeby po mnie sprzątano, wymagam żeby mieć zawsze kilka wolnych m2 powierzchni na mój samochód). Jednak z pozostałymi, myślącymi trzeba ciągle rozmawiać, prosić, apelować, tłumaczyć - niech się przebudzą, niech się dowiedzą, że żaden urząd sam nie poprawi naszej jakości życia, tylko działania mieszkańców mogą coś zmienić.
28-02-2013 21:51:28
Mieszkanka
Uno ulica Kolejowa- postawiono tam budynek miejsce dawnej drukarni kolejowej. Jest jeden problem tam wieczorami nie da się przejść ponieważ mieszkający tam ą ę zastawiają cały chodnik na drugiej stronie jest błoto nie da się tam iść w czasie roztopów. Dlaczego tam nie pojawia się Straż Miejska? Autentycznie na całym chodniku stoją samochody! Due Metropolis- sądzę, że ta galeria jest zbędna już teraz na tej dzielnicy jest niebezpiecznie a co dopiero gdy ów centrum zostanie otwarte; złodzieje okradający sklepy, włamania do mieszkań, kradzieże aut to stanie się codziennością o kieszonkowcach nie wspomnę. Tre Dlaczego chcą zlikwidować ogródki na Hetmańskiej? Miejsce spacerów, wiele osób tam biega, spędza wolny czas. Wystarczająco tam głośno i jest tam duży ruch samochodowy, a po zamknięciu ogródków strach myśleć co się tam będzie działo. Quatro ulica Głogowska- Banki, Suknie ślubne jeszcze raz banki, kredyty, banki, lumpeksy, banki, monopolowe, banki i badziewia po 4,50 zł nie wiem kto normalny tam kupuje nie patrząc na źródło skąd te zabawki i inne badziewia pochodzą już sam zapach przy wchodzeniu do takie sklepu powinien dawać do myślenia. Nie sądzę, aby mieszkańcy naszej dzielnicy byli tak bogatymi i majętnymi ludźmi do brania pożyczek, które spłacić trzeba i zakładania kont i lokat w banku. Za dzieciaka pamiętam Głogowską jako sklepy z ciuchami dla każdego, zapach chleba w miejscu gdzie teraz jest bank WBK, przetwory mleczne ze sklepu w miejscu gdzie jest Żabka i jubiler,a teraz Głogowska to drugi Święty Marcin kiła i mogiła i na zakupy wolę jeździć do mniejszych miejscowości pod Poznaniem gdzie jest spokój nie ma sieciówek, korków itd. A Biedronka na Głogowskiej jest dla mnie absurdem jak ta w Kupcu Poznańskim jedna jest na Łukaszewicza, kolejna za parkiem. W sumie nie dziwię się dlaczego ludzie wynoszą się z Poznania. Radni i reszta władz niech przejrzą na oczy, zapytają mieszkańców o dawny Łazarz i ratują ten fyrtel. To nie jest takie trudne.
28-02-2013 20:33:44
Carlos
Utworzenie jedenego pasa na Glogowskiej, nic nie da i spowoduje tylko ograniczenie ruchu na jednej z wylotoych arterii Poznania w stronę nowych "sypialni" podmiejskich np w Komornikach, nie mowiąc o Targach Poznańskich, których główny wjazd znajduje się na ulicy Śniadeckich, w tym momencie jeden pas spowoduje gigantyczne korki na skręcie z Głogowskiej w Śniadeckich- -drugi pas umożliwia przejazd samochodów dalej na wprost i upłynnia ruch. Z utratą handlowego charakteru Głogowskiej trzeba się pogodzić i rzeczywiście bardziej zainwestować w sam rynek Łazarski i okoliczne ulice i uatrakcyjnić tę okolicę handlowo i estetycznie. Oczywiście mieszkańcom marzy się Głogowska ze starych lat ze sklepami, kaiarniami itp, ale życie handlowe skupia się obecnie w centrach handlowych, których nasze kochane miasto nam nie oszczędza - wręcz przeciwnie (czym oczywiście zabija mały handel). Jescze tylko rynki, są atrakcyjne i przyciągają konsumenta i dlatego mój postulat aby tam zainwestować, zwłaszcza w infrastrukturę wokół rynku. Rzeczywiściie parkowanie to jest ogromny problem i skutecznie odstrasza to klientów (mnie od rynku Łazarskiego skutecznie odstraszyło) i faktem jest ze najięcej miejsca zajmują sami handlujący i tu jest problem, który trzeba rozwiązać.
28-02-2013 19:00:34
Stefan
Zgadzam się z paramido. Czy w kwestiach strategicznych dla dzielnicy decydującego głosu nie powinna mieć rada osiedla reprezentująca mieszkańców? Marzyłoby mi się referendum, ale na to na pewno nikt się nie zgodzi. Niech wypowiedzą się ci, których problem bezpośrednio dotyczy. Łatwo jest utyskiwać na przepustowość Głogowskiej, jeśli traktuje się ją np. jako łącznik z Komornikami. Zresztą, z relacji wynika, że ZDM i tak problemem się nie zajmie, bo nie ma pieniędzy, bo Dolna Głogowska nierealna itd. To po cóż organizowano to spotkanie, skoro oddolna inicjatywa nie ma szans przebicia się ze względu na brak pieniędzy i dobrej woli organów decydujących. Dlatego warto skupić się również na tych drobnych aspektach łazarskiej codzienności, które utrudniają życie mieszkańców - wszechobecne auta, dziurawe, koślawe, popękane, nieodśnieżone, zaśmiecone i zasrane chodniki czy brak ścieżek rowerowych. Zróbmy coś na rzecz tych, którzy tu mieszkają, a nie tylko dla dobra tych, którzy tu parkują. A w sprawie odśnieżania i psich kup proponuję zlikwidować straż miejską i zorganizować (może to się odbyć na zasadzie zmiany nazwy i zakresu obowiązków straży miejskiej) straż ds. psich kup odśnieżania i utrzymania czystości przestrzeni miejskiej, w skrócie SPKOiUCPM. Twórzmy przyjazną przestrzeń miejską, by ludzie chcieli wychodzić z domów i mieli ochotę na spacerowanie po ulicach miasta, by taka Głogowska wygrywała w konkurencji z centrum handlowym. A moich sąsiadów z fyrtla proszę, by sprzątali po swoich ulubieńcach - Bogusławskiego to ostatnio koszmar. Polecam uwadze straży ds. psich kup.
28-02-2013 15:47:11
mieszkaniec
Za chwilę na Głogowskiej przy Strusia otworzą Biedronkę, to dopiero będziecie mieli handlowy charakter ulicy.
28-02-2013 10:09:09
paramido
"Łazarz jest jedną z najstarszych dzielnic w Poznaniu. Dzielnica ekonomicznie staje się coraz słabsza. " Cały czas podnoszone są te same kwestie..Rok temu były prowadzone nawet badania ankietowe. Zmiany nie następują, bo myśli się tylko o Wielkich Inwestycjach /na których można swoje przyciąć?/. Należy zacząć od małych spraw. Spędzić jeden dzień w roli mieszkańca /takiego jakiego chcemy tu widzieć/: - podjechać na zakupy na Rynek Łazarski (gdzie zaparkować skoro nie ma gdzie - straganiarze sami zajmują dużą część nielicznych miejsc) - wyjście z kamiennicy i codzienna(!) udręka tysięcy mieszkańców -> psie kupy (okresowe naloty Straży Miejskiej - od tego chyba są? - sprawdzanie podatku od psa, woreczków na kupy, mandaty) - jak odprowadzić dzieci do przeszkola, skoro samochody od lat chlapią błotem przed samym wejściem? - wystarczy trochę asfaltu żeby załatać największe dziury na Łukaszewicza.. - syf przed niektórymi budynkami, nieodśnieżone, opuszczone, brudzą całą okolicę (koło szkoły muzycznej na Głogowskiej albo róg Kasprzaka/Niegolewskich) - wystarczy znaleźć właściciela - przecież ktoś płaci podatek i widnieje w KW - wysłać upomnienie, ew.mandat. itd. itp. Nikt nic z tym nie robi, bo radni/urzędnicy/decydenci są od debatowania, zebrań, spotkań z ważnymi ludźmi i dzielenia dużej kasy... Jeśli najbardziej doinwestowaną częścią dzielnicy są okolice kościoła /pustawa ul. Lodowa i Stablewskiego/ to pokazuje: - jak bardzo wpływowa jest ta instytucja - czym się kiedują decydenci - o jakich mieszkańcach myślą radni (przypomnę - "Łazarz jest jedną z najstarszych dzielnic w Poznaniu. Dzielnica ekonomicznie staje się coraz słabsza. ")
28-02-2013 03:30:53
TM
wielkie dzięki za tę relację!
Aktualności
R E K L A M A
Niezapominajka
17

lip

17:30
Zespół Szkół Gimnazjalno-Licealnych ul. Wyspiańskiego 27
IV sesja (zwyczajna) Rady Osiedla Święty Łazarz
► porządek obrad

21:30
Międzynarodowe Targi Poznańskie
"Kochając Pabla, nienawidząc Escobara" - plenerowe kino letnie
wstęp wolny

18

lip

21:30
Międzynarodowe Targi Poznańskie
"Cudowny chłopak" - plenerowe kino letnie
wstęp wolny

19

lip

do 20-07-2019
20:00
Palmiarnia Park Wilsona
Noc w Palmiarni
(w godz. 20:00-2:00)

24

lip

10:00
Palmiarnia Park Wilsona
Pokazy filmu "Był sobie las"

[ wszystkie ]

Komentarze
Ogłoszenia
Newsy na Twoją skrzynkę!
Zapisz się na listę mailingową:
Twój e-mail: