Portal lazarz.pl szanuje prywatność swoich czytelników i przetwarza tylko te dane osobowe, które są niezbędne do prawidłowego świadczenia usług informacyjnych jakie oferuje.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w waszej przeglądarce.
Klikając poniższy przycisk zgadzają się Państwo na przetwarzanie zbieranych przez portal lazarz.pl danych osobowych w zakresie i na warunkach opisanych w naszej
Polityce Prywatności.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne, ale może być konieczne w celu wykonania niektórych usług.

Zgoda

Jacek Hałasik o gwarze poznańskiej w bibliotece - .:LAZARZ.PL->poznański portal dzielnicowy:. Łazarz w z@sięgu myszki
Jacek Hałasik o gwarze poznańskiej w bibliotece
28-05-2015 08:28   Janusz Ludwiczak
Podczas spotkania autorskiego zatytułowanego "Gwara na Łazarzu", które było pierwszym wydarzeniem 26. Dni Łazarza Jacek Hałasik opowiadał skąd wziął się Stary Marych i Helca z "Naszej Małej Szkapy" w Radiu Merkury.

Jacek Hałasik opowiadał również o tym, jak niegdyś wyglądało życie na Rynku Łazarskim.

O tej porze, o godz. 17:30 plac był już pusty, a na nim grało się w piłkę. Stragany były składane i chowane w Kąciku. Przez Rynek Łazarski jeździła siwka. Tak sikawka, bo polewaczka to jeździła w kongresówce - opowiadał Jacek Hałasik.

Jacek Hałasik wyjaśnił również znaczenie gwary. Publiczność, która wiedziała co to jest glajda czy gemyla otrzymywała kwyrlejki.

Szkoda, że wiara wstydzi się tej gwary poznańskiej. Przed wojną język gwarowy był w gazetach. W "Kurierze Poznańskim" mogłem przeczytać ogłoszenie o treści: "Robię wytworne sypialki" lub "Dziewczyna zgłosi się do mojego sklepu na gwałt". W rubryce matrymonialnej pojawiło się na przykład ogłoszenie "Pani z małym interesem szuka pana z dużym interesem" - powiedział na spotkaniu autorskim Jacek Hałasik.

W trakcie spotkania znawcy gwary poznańskiej i redaktor Radia Mekury rozwiał również mity i fakty dotyczące oszczędnych Poznaniaków.

Gospodyni pyta się gościa. Czy wolisz kawę słabą czy z płaskiej łyżeczki? A dlaczego w czteroosobowej rodzinie w niedzielę robi się obiad na sześć porcji? No po to, by wiara mogła najeść się jeszcze w poniedziałek - zażartował Jacek Hałasik.


Komentarze (1)

01-06-2015 23:25:22
nalezaca do wiaruchny
mam nadzieję, że następnym razem Pan Hałasik odpowie, gdy z uśmiechem powiem Mu: 'dzien dobry' przy zetknięciu się z nim na Lazarzu...a może oczekuję zbyt wiele...?:)
Aktualności
R E K L A M A
Niezapominajka
30

lip

do 31-07-2021
Palmiarnia Park Wilsona
Noc w Palmiarni
w godz. 20:00-2:00 (kasa do 1:30)

01

sie

16:00
Park Wilsona Muszla Koncertowa
Poznańskie Muzykalia - Ewa Demarczyk
- koncert

07

sie

09:00
Park Kasprowicza (przed halą Arena)
Joga na Arenie - ćwiczenia na świeżym powietrzu
(polana przy hali Arena)
wstęp wolny

14

sie

09:00
Park Kasprowicza (przed halą Arena)
Joga na Arenie - ćwiczenia na świeżym powietrzu
(polana przy hali Arena)
wstęp wolny

15

sie

18:00
Park Wilsona Muszla Koncertowa
Koncert z cyklu "Poznańskie Muzykalia" - z utworami Elvisa Presleya

[ wszystkie ]

Komentarze
Ogłoszenia
Newsy na Twoją skrzynkę!
Zapisz się na listę mailingową:
Twój e-mail: