Portal lazarz.pl szanuje prywatność swoich czytelników i przetwarza tylko te dane osobowe, które są niezbędne do prawidłowego świadczenia usług informacyjnych jakie oferuje.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w waszej przeglądarce.
Klikając poniższy przycisk zgadzają się Państwo na przetwarzanie zbieranych przez portal lazarz.pl danych osobowych w zakresie i na warunkach opisanych w naszej
Polityce Prywatności.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne, ale może być konieczne w celu wykonania niektórych usług.

Zgoda

"Kolejka wąskotorowa przywoziła materiały budowlane" – jak powstało Osiedle "C" przy Chociszewskiego - .:LAZARZ.PL->poznański portal dzielnicowy:. Łazarz w z@sięgu myszki
"Kolejka wąskotorowa przywoziła materiały budowlane" – jak powstało Osiedle "C" przy Chociszewskiego
03-12-2017 06:06   Janusz Ludwiczak
W kwartale pomiędzy ulicami: Reymonta, Chociszewskiego, Jarochowskiego i Parkiem Kasprowicza w latach 1951-1954 zbudowane zostały bliźniacze bloki, które początkowo przeznaczone były dla pracowników Zakładów Metalurgicznych im. Józefa Stalina. Osiedle "C" bo tak je pierwotnie nazwano powstało na wzór warszawskiego MDM. W sumie przez trzy lata powstało 11 bloków dla 650 rodzin. Jak powstało Osiedle "C" o tym opowiada Wacław Berger, który pracował na budowie, a później był jednym z kierowników.

Jest połowa 1951 roku. Wówczas 20-letni pan Wacław Berger, który ukończył 3-letnie Gimnazjum Budowlane został skierowany na budowę pierwszego w Poznaniu, prestiżowego osiedla, które miało nazywać się "C".

Osiedle "C", którego nazwa pochodzi najprawdopodobniej od ulicy Chociszewskiego, przy którym się znajduje było szeroko zakrojonym projektem nowej zabudowy mieszkaniowej w Poznaniu. Czterokondygnacyjne bloki, stanowiące spójny zespół architektury socrealistycznej, bogatej w swych formach budowano przez cztery lata dla pracowników Zakładów Metalurgicznych im. Józefa Stalina. W sumie w rejonie ulic Reymonta, Chociszewskiego i Jarochowskiego powstało 11 budynków dla 650 rodzin. Architekturę osiedla oparto na wzór warszawskiego MDM.

Po ukończeniu odbudowy kamienic na Starym Rynku zostałem przeniesiony z Kierownictwa Robót Starego Rynku do nowo organizowanego Kierownictwa Robót budowy Osiedla Mieszkaniowego, przeznaczonego dla pracowników Zakładów Metalurgicznych im. Józefa Stalina – opowiada Wacław Berger, budowniczy osiedla "C".

Budowa osiedla "C" rozpoczynała się szumnie. Wcześniej znajdowały się tam pola i łąki. Były to tereny wokół starego boiska Areny, przeznaczone pod park. Wtedy nie było jeszcze ani hali Arena ani pływalni letniej, które powstawały 20 lat później. Budowa została zorganizowana w trybie pokazowym. Znajdowała się tam betoniarnia, zbrojarnia, szatnia i świetlica dla pracowników. Był to okres, w którym chciano pokazać sukcesy budowlane. Organizacja budowy była wyjątkowa jak na tamte czasy, gdyż cały teren został ogrodzony i wyposażony w radiowęzeł. Od rana do wieczora szła muzyka zespołu Mazowsze i Śląsk. Puszczano nam również utwory "Budujemy nowy dom" – wspomina pan Wacław.


Kolejką wąskotorową przywożono materiały budowlane

Budowa osiedla "C" była jeszcze bardziej nowatorska jak na tamte czasy. Zastosowano tutaj po raz pierwszy w Poznaniu kolejkę, która przywoziła materiały budowlane na plac budowy. Tory ułożone były wzdłuż obecnej tzw. "alei Bagiennej", czyli drogi przebiegającej równolegle do ul. Chociszewskiego – od skrzyżowania ulic Potworowskiego i Jarochowskiego do Reymonta.

Tory służyły do obsługi betoniarni, która znajdowała się w pobliżu dzisiejszego przedszkola. Początkowo sprowadzono parowozik, ale został zabrany po czterech tygodniach, gdyż nie spełniał on już swojego zadania, a nawet przeszkadzał w pracach budowlanych. W jego miejsce wynajęte zostały furmanki podmiejskich gospodarzy, wagoniki były przeciągane końmi. Ale zdarzało się również, że ręcznie pchaliśmy wagoniki – wyjaśnia Wacław Berger.

Betoniarnia przygotowana była do całorocznej pracy, również zimowej produkcji zapraw i betonów, z podgrzewaniem kruszywa i wody oraz częściowo ocieplaną zbrojarnię – dodaje budowniczy osiedla "C".

Torowisko kolejki zostało rozebrane pod koniec 1954 r. i przekazane dla Zakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej "Budowlani". Tory służyły później na budowę innych osiedli, m.in. domów jednorodzinnych na Grunwaldzie w rejonie ul. Kasztelańskiej.


Budową kierował oficer Armii Polskiej, później "proboszcz". Pracowali nawet w nocy

Na budowie osiedla "C" pracowało ponad 100 osób. Najpierw powstał budynek przy ulicy Reymonta. Robotnicy przenosili się później na wschód. Jako ostatni wzniesiono blok przy ul. Jarochowskiego 22, w którym znajduje się m.in. sklep "Społem". Co ciekawe początkowo bloki miały nosić po kolei numery: 1C, 2C, 3C, 4C... Ostatecznie numeracja bloków powstała od ulicy. I tak zamiast bloku pod numerem Osiedle C - blok nr 1C powstał blok pod numerem "Chociszewskiego 54, 54a, 54b".

Organizatorem i pierwszym kierownikiem budowy tego osiedla był oficer Armii Polskiej, walczącej na Froncie Zachodnim, który po zakończonej wojnie powrócił do kraju. Moja praca pod jego kierunkiem trwała bardzo krótko, ponieważ pewnego dnia do pracy nie przybył. Jego miejsce na kilka miesięcy zajął technik budowlany Stefan Piotrek. Po paru miesiącach zostaje przeniesiony na Ziemie Odzyskane. W końcu powołano trzeciego kierownika budowy osiedla C, który został inżynier Józef Pawlicki, świeżo po ukończeniu Szkoły Inżynierskiej w Poznaniu. Nazywaliśmy go proboszczem, a to dlatego, że przed studiami przebywał w Seminarium. Pozostał u niego przywiązanie do kościoła. Pamiętam, że w 1953 roku, przed Wielkanocą powinniśmy skorzystać z sakramentu spowiedzi w pobliskim kościele Matki Boskiej Bolesnej – mówi Wacław Berger.

Dla pracowników z kierownictw robót, wprowadzany w tych latach kalendarz płac przewidywał dwukrotne w ciągu miesiąca wypłaty, dla pracowników produkcyjnych, ustalał wypłaty w okresie miesiąca. System ten był bardzo uciążliwy i powodował dodatkowe obciążenie dla nadzoru technicznego na budowach i był rygorystycznie przestrzegany przez dyrekcję przedsiębiorstw, które obawiały się drastycznej ingerencji przez Komitet Wojewódzki P.Z.P.R. Opracowanie dwukrotnie w ciągu miesiąca dokumentacji płacowej zmuszało nas często do całodobowej pracy. Często przed biurem budowy czekał kierowca na przewóz zestawień wyliczeń zarobków. Pamiętaj, że w czasie nocnej pracy przesypialiśmy na zmianę, po dwie, trzy godziny na stole, na płycie styropianowej – wspomina pan Wacław.


Kontrowersyjna piosenka puszczona przez radiowęzeł obiła się głośno w całym Poznaniu

Robotnicy budujący osiedle C mogli nie tylko słuchać pieśni Mazowsza i Śląska czy piosenki "Budujemy nowy dom".

Przez Radiowęzeł, która obsługiwała młoda dziewczyna Renia pewnego dnia puściła podrzuconą płytę z piosenką "Pamiętasz Capri". Następnego dnia w szkicach rysunkowych Derwicha w "Expresie Poznańskim" ukazał się rysunek przedstawiający młodą "bikiniarkę" z głośnikiem z budowy "C", z którego wydalała się piosenka "Pamiętasz Capri". Rysunek został przedstawiony z wizerunkiem zaniedbanej dziewczyny z plecionymi warkoczykami, opadającymi do stóp, z bardzo długą spódnicą i przejrzysta bluzką. Na szczęście nie było żadnej ingerencji z przedsiębiorstwa ani uwag z zewnątrz – mówi budowniczy Osiedla "C".


Pół roku więzienia za kradzież baterii łazienkowej

Pewnego dnia na budowie doszło do kolejnego skandalu.

Pracownicy byli sprawdzani w portierni. U jednego znaleziono baterię łazienkową. Trafił on na pół roku, jednak po odbyciu kary wrócił do pracy. Później kierownictwo Odbudowy Miast i Osiedli zdecydowało, że Bank Inwestycyjny na przeprowadzić szczegółowa kontrolę. Okazało się, że w jednej pozycji wpisywano różne rodzaje cementu, i wapnia, a powinny być wyodrębnione. Bank Inwestycyjny wystąpił jedynie o naganę dla osoby, która popełniła błędy matematyczne. Dziwne, że nie wystąpiono wtedy o zwrot pieniędzy – tłumaczy Wacław Berger.

Budowę osiedla C zakończono pod koniec 1954 roku. Kolejną ciekawostką jest to, że w blokach mieszkalnych zastosowano tu po raz pierwszy w Poznaniu stropy DMS (gęstożebrowe prefabrykowane stropy belkowo-pustakowe), a także nadproża okienne i drzwiowe w kształcie litery L (belki żelbetowe prefabrykowane).

Z kolei blok pod numerem 46a-52a, znajdujący się od strony Parku Kasprowicza zajął w 2011 roku I miejsce w konkursie na najlepszą termomodernizację elewacji w Poznaniu, organizowanego przez Stowarzyszenie Inwestycje dla Poznania, pod patronatem Miejskiego Konserwatora Zabytków.


Komentarze (24)

05-02-2018 13:35:11
Wacław Berger
W nawiązaniu do komentarzy z d 03,12,2017 oraz mojego z d,24,01,2017r. Blok przy ulicy Kasprzaka, budowany przez kierownictwo Budowy "C" w latach 1953/1954 Budowany był dla Przyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej przy Woj. Biurze Projektów Budownictwa Przemysłowego. W tym czasie przy byłej ulicy Rutkowskiego, zapamiętałem budowę budynku mieszkalnego dla Spółdzielni Mieszkaniowej [nazwy nie zapamiętałem]. Najprawdopodobniej wykonawcą było nowo powołane przedsiębiorstwo "Społeczne Przedsiębiorstwo Budowlane". Moją opinię poddaję pod dyskusję, gdyż w moich notatkach z tego okresu nie została ujęta, a moje przypuszczenia opieram wyłącznie na mojej niezawodnej pamięci z tego okresu.
29-01-2018 21:05:50
Wacław Berger
Dziękuję za komentarz p. "Y" z dnia 26,012018r.1, Chcę się podzielić z faktem wykorzystania przez Okupanta części nie zagospodarowanego terenu wokół boiska Arena, naprzeciw zakładu Zbrojeniowego Telefungent i ulicy Wojskowej, w roku 1944 na wykopy bruzd chroniących załogę, przed spadającymi odpryskami pocisków artylerii przeciw lotniczej. W Zakładzie tym pracowały przymusowo młode dziewczyny, przy produkcji wojskowych urządzeń elektronicznych Po zakończeniu wojny zabudowania te przejął P.M.T.. Obecnie na tym miejscu zostały pobudowane bloki mieszkalne. Wiedzą o tej zabudowie, podzieliły sią ze mną w 1944rokuzatrudnione w tym zakładzie siostry, w czasie mojej pracy przymusowe przy kopaniu rowów przeciw czołgowych w ramach Aisatzu w pasie Naramowice Piątkowo-Podolany.
26-01-2018 18:35:16
do Pana Bergera
Szanowny Panie, dziękujemy za Pana wspomnienia, relacje. To bardzo ważne, dzielić się wiedzą i doświadczeniem z młodszym pokoleniem. Dzięki Panu dużo nowego dowiedziałem się o tym osiedlu. Mieszkam tu od kilku lat. Dziękujemy za ten artykuł i Pana komentarze.
25-01-2018 16:54:49
Wacław Berger
Bardzo mi przykro, że nie mam wiedzy o uwarstwieniu gruntów i ich nośności, niestety jako słuchacz Wieczorowego Technikum Budowlanego a od roku 1952 student Wieczorowej Szkoły Inżynierskiej, na budowie "C", wykonywałem tylko przydzielone mi zadania przez aktualnych kierowników Budowy. Mogę tylko zaspokoić ciekowość p. X, że nigdy nie budowałem na terenach bagnistych, nasypowych,i po gliniankowych itp. - bez, specjalistycznego wzmocnienia gruntów. Panu X polecam przeczytanie wspaniałego opracowania Zbigniewa Zakrzewskiego " ULICAMI MOJEGO POZNANIA" oraz przeczytanie ciekawych kwartalników "KRONIK miasta POZNANIA" oraz Zobacz także; "Niegdyś droga przebiegała wśród pól.....". Jeżeli p. "X" nie zaspokoiła moja odpowiedź, to proszę uwzględnić 65 letni okres czasu, jaki upłynął od mojej pracy na budowie "C" .
24-01-2018 14:53:21
Pytanie
Uprzejme pytanie do Pana Bergera: jaki typ gruntu/gleby był na terenie, gdzie wybudowano poszczególne bloki dzisiejszego osiedla C? Czy były jakieś glinianki, zbiorniki, cieki wodne? Z góry dziękuję za odpowiedź.
24-01-2018 13:06:14
Wacław Berger
Równocześnie z budową Osiedla "C", przez jej załogę, pod kierownictwem Studentów Wieczorowej Szkoły Inżynierskiej w Poznaniu, wybudowano blok mieszkalny przy ulicy Kasprzaka dla pracowników Wojewódzkiego Biura Projektów Przemysłowych, Szkoła Podstawowa przy ulicy Taczanowskiego, przebudowa zaplecza gospodarczego na Przyszpitalną Przychodnię Chirurgiczną, Szpitala przy ulicy Przybyszewskiego.
20-01-2018 20:01:42
Wacław Berger
Do komentarza z d.13,01. p. "X" Sprawę schronów, pozostawiam bez odpowiedzi. Dokładną Informację o lokalizację schronów w Poznaniu można uzyskać tylko w Miejskim Inspektoracie Ochrony Cywilnej przy Pl. Kolegiackim
13-01-2018 21:13:16
do Pana Bergera
W sprawie wypowiedzi z 26.12.: "Nic mi nie wiadomo o schronach". W każdym z bloków, które odwiedziłem, piwnice wyposażone są w schron z drzwiami gazoszczelnymi, agregatem powietrza, ubikacją i korytarzem prowadzącym do wyjścia poza obrysem budynku, najczęściej na podwórku (betonowe domki).
13-01-2018 21:03:57
ooo!
Poznańczyk wycofuje się ze swojego hasła "każda cegła ma sygnaturę". Teraz może co druga.
13-01-2018 17:13:52
Wacław Berger
Do historii powstania Osiedla "C" należy wspomnieć: Głównym wykonawcą robót, było Zjednoczenie Nr. 1Budownictwa Miejskiego Poznań, wraz z podległymi mu Zarządami Nr. 12,14,15 . a Dyrektorem Naczelnym, Inż. Tadeuszem Ratyński. Bezpośrednim organizatorem robót był Zarząd Budowlany Ne. 15 z Dyrektorem Technicznym, młodym po studiach Szkoły Inżynierskiej w Poznaniu, Inż. Zenonem Frasunkiewiczem, mocno związany z budową Osiedla. Inż. Z. Frasunkiewicz cenionym organizatorem robót, cenionym i lubianym przez wszystkich podległych mu pracowników. Dyrektorów Naczelnych ZB-15, nie wymieniam, gdyż podczas mojej pracy było ich trzech lub czterech z odgórnego nadania z grona pracowników produkcyjnych, nie przygotowanych do nadanego im stanowiska. Na zadane mi pytania, w miarę mojej wiedzy chętnie odpowiem.
06-01-2018 15:33:30
Wacław Berger
komentarz Poznaniaka pozostawiam bez odpowiedzi. życzę dalszego poszukiwania cegieł z sygnaturą cegielni w pozostałych obiektach fortecznych i zabytkowych w obrębie Poznania.
02-01-2018 19:46:54
Poznańczyk
proponuję udać się na fort IV przy Karolinie, jak nie tam to na forcie I leży masa luźnych cegieł. można sprawdzić na co ilu trafia się sygnatura ale stawiałbym bardziej na co druga niż co dwudziesta. Moi dziadkowie mieszkali od początku na Chociszewskiego i znałem kilku ich znajomych z dawnych lat i nikt nie pracował w Cegielskim, ba nawet trafiali się pracownicy Zoo ale nie Ceglorza. W mojej klatce nikt nie pracował w Ceglorzu przynajmniej ze znanych mi sąsiadów. Zresztą moi dziadkowie też nigdy nie pracowali w Cegielskim a mieszkali od samego początku na Chocisza (pierwsze mieszkanie nr. 44, potem się przeprowadzili do "nowszych" bloków osiedla C).
27-12-2017 20:11:52
pytania do Poznańczyka W.B.
Z jakich rozbiórek zwożona była cegła rozbiórkowa z produkowana w latach1945-1951 Jak to się stało, że Karolina mieszkań w latach 1951-1954 były zasiedlane urzędnikami i pracownikami ? Kto wydał zgodę i opracował zatwierdził projekt na przebudowę ścianek w mieszkaniu.
26-12-2017 15:07:23
W. Berger
Nic mi nie wiadomo o schronach i łącznikach pomiędzy blokami Każda partia cegieł rozbiórkowych, dowożona na budowę sprawdzana była przez mistrzów budowy, pod względem przybliżonych wymiarów [27*12*6,5 cm], wytrzymałości, zabrudzenia sadzą, zagrzybienia i zeszklenia. Natomiast oznaczeń cegielni nikt na cegłach rozbiórkowych nikt nie szuka. Chcę zwrócić uwagę ze ścianki działowe grubości 1/4 i 1/2 cegły w tym okresie wykonywało się tylko z nowej cegły dziurawki. W przeglądach w pogwarancyjnych w których w których uczestniczyłem, nie było zgłoszeń o plamach na ścianach, z powody zadymionej cegły, Protokoły z przeglądów oraz dowody magazynowe można odnaleźć w archiwach. Podobnie jak listy mieszkańców zasiedlające mieszkania. Moja wypowiedź, ze w pierwszym mieszkania przyznawane będą pracownikom Zakładów Met. J. Stalina, była nagłaśniana w prasie.
23-12-2017 13:59:02
Do Poznańczyka
Nie każda cegła na Cytadeli ma sygnaturę. Po prostu stemplowano cegły partiami, które pakowano i np. spławiano Wartą... Nie chodzi o ukryte miejsca, tylko o korpus budynku. Mam nadzieję, że nie będzie Pan kuł w ścianach tych domów.
23-12-2017 12:24:09
Poznańczyk
Każda cegła na cytadeli ma sygnaturę tylko czasem jest sygnaturą do wewnątrz, myślisz, że w cegielniach bawiono się w znakowanie co 20ej cegły? to nie ma sensu i nie trzyma się kupy, wszystkie miały sygnaturę by było wiadomo z której cegielni pochodziła w razie problemów z jakością. To nie była reklama cegielni tylko określenie pochodzenia wobec bardzo wysokich wymogów jakościowych (mam kolegę który sobie uczynił hobby z dokumentowania sygnatur na cegłach poznańskich fortyfikacji). Póki co nie znalazłem ani jednej cegły z sygnaturą. Wszystkie cegły co do jednej które widziałem wyglądają na wytworzone w latach 50tych, a przynajmniej z jakością "pruskiej cegły fortyfikacyjnej" nie mają wiele wspólnego, nawet z kształtu. Czyli mam rozumieć, że bloki wybudowane z cegły z cytadeli w rzeczywistości mają tej cegły tak niewiele i do tego została ukryta w najbardziej niedostępnych partiach budynku... podobnie jak to że budynki te dla pracowników ceglorza były wybudowane... żaden z moich sąsiadów nie ma nic wspólnego z cegielskim, większość pracowała albo w urzędach, albo w Karolinie.
21-12-2017 22:11:12
DoPoznańczyka
1. Nie wszystkie cegły na Cytadeli mają sygnaturę, ale przeciętnie co 20sta, 2. Mury korpusu budynków na Chociszewskiego były budowane m.in. z cegieł uzyskanych z rozbiórki Cytadeli. 3. Ściany wewnętrzne, działowe i fundamenty były budowane z innych materiałów.
21-12-2017 18:50:44
Poznańczyk
Robiłem remont w mieszkaniu, wywaliłem wszystkie działówki, skułem tynki do zera, wszystkie cegły były odsłonięte: 1. nigdzie nie było cegieł ze znanymi sygnaturami cegielni spotykanymi na praktycznie każdej cegle na cytadeli do dnia dzisiejszego 2. Cegły pełne były słabej jakości, ich kształt pozostawał wiele do życzenia, wyglądały na powojenną masówkę 3. Sporo było cegły dziurawki która na fortach spotykana jest tylko w przewietrzeniu prochowni i wydaje się nie do odzyskania. 4. Od 30 lat chodzę po fortyfikacjach, w ramach hobby zwiedziłem w Poznaniu praktycznie wszystko, dużo w Polsce, sporo w Belgii, Danii, Niemczech, Holandii, Szwajcarii, Włoszech, Czechach, Francji, sporo by wymieniać, nawet na Węgrzech, w Serbii i na Słowacji, wszędzie gdzie jadę zaliczam bunkry, a we własnym mieszkaniu celowo szukałem TYCH cegieł ale ani jednej nie znalazłem. 5. W Piwnicy gdzie również zrobiłem sobie remont wszystkie cegły to były dziurawki albo pustaki, a oryginalnie miałem bez tynku. Więc jak dla mnie historia z tymi cegłami z cytadeli to straszna lipa Blok 26-32
16-12-2017 13:54:26
Prośba
Czy Pan Berger mógłby coś odpowiedzieć o schronach w tych budynkach? Ewentualnie o tym, czy pomiędzy budynkami były połączenia podziemne? Dziękuję.
14-12-2017 20:51:44
Wacław Berger
Bloki budowano w przeważającej ilości z cegły rozbiórkowej, niezanieczyszczonej sadzą z przewodów kominowych (brak wykwitów na tynkach), co potwierdza tezę, że cegła pochodziła z murów wolnych od przewodów kominowych. Opinia załogi, zaczerpnięta od wozaków dowożących cegłę, była jednoznaczna - cegła zwożona była z Cytadeli, z rozbiórki murów fortyfikacyjnych. P.Chociszewski, pisze o styropianie przeznaczonych do spania? Takiego styropianu na pewno jeszcze nie wyprodukowano. Wykorzystywany przez nas, jako podkład do nocnego wypoczynku, był styropian termoizolacyjny, przekazanym na budowie w małej ilości i przechowywany w zapleczu budowy, w celach próbnego wbudowania, na niewielkiej płaszczyźnie , na stropie nad III piętrem w bloku 11. Blok ten znajdujący się, poza głównym zespołem osiedla, oddany był w użytkowanie prawdopodobnie w pierwszej połowie 1955r, gdy w ramach reorganizacji na budowie "C" już nie pracowałem
03-12-2017 14:20:01
OW
Niektórzy twierdzą, że nazwa osiedla "C" pochodzi od kształtu części bloków w rzucie, układającym się w kształt litery C. Np. budynek 24....
03-12-2017 12:46:21
Chociszewski
Pan Berger nie wspomina o tym że cegła użyta do budowy tych bloków pochodziła z rozbiórki Cytadeli poznańskiej. I nie wiem czy w roku 51-54 używano już styropianu jako podkładu do spania.
03-12-2017 11:02:18
werserk
A może ktoś powiedzieć, dlaczego te bloki, przynajmniej pod numerem 22, mają taką akustykę, że słychać chrapanie sąsiadów?
03-12-2017 08:14:54
Greg
Świetny artykuł, może tez podobny na temat bloków spółdzielni ?
Aktualności
R E K L A M A
Niezapominajka
22

sie

Zajezdnia tramwajowa MPK ul. Głogowska 131/133
Zwiedzanie Muzeum Komunikacji
w godz. 15:00-18:00, wstęp wolny
► więcej szczegołów

23

sie

21:00
Międzynarodowe Targi Poznańskie
„La La Land” - plenerowe kino letnie na Targach
wstęp wolny

24

sie

do 25-08-2018
Palmiarnia Park Wilsona
Noc w Palmiarni
w godz. 20:00-2:00
22:00 - koncert wokalny uczniów szkoły muzycznej T. Burton

25

sie

08:00
ul. Jarochowskiego przy Sczanieckiej
Gratowóz - Mobilny Punkt Selektywenego Zbierania Odpadów Komunalnych
w godz. 8:00-8:30

13:30
ul. Kolejowa 37
Gratowóz - Mobilny Punkt Selektywenego Zbierania Odpadów Komunalnych
w godz. 13:30-14:00

[ wszystkie ]

Komentarze
Ogłoszenia
Newsy na Twoją skrzynkę!
Zapisz się na listę mailingową:
Twój e-mail: