Portal lazarz.pl szanuje prywatność swoich czytelników i przetwarza tylko te dane osobowe, które są niezbędne do prawidłowego świadczenia usług informacyjnych jakie oferuje.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w waszej przeglądarce.
Klikając poniższy przycisk zgadzają się Państwo na przetwarzanie zbieranych przez portal lazarz.pl danych osobowych w zakresie i na warunkach opisanych w naszej
Polityce Prywatności.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne, ale może być konieczne w celu wykonania niektórych usług.

Zgoda

.:LAZARZ.PL->poznański portal dzielnicowy:. Łazarz w z@sięgu myszki
Odcinek 12: "Poznań kontra Gdańsk"
Oj ostatnio zaniedbałem moje felietony, no ale najważniejsze, że po ponad kwartalnej przerwie udało mi się w końcu "wypocić" kolejny felieton. Aby nie było zaniedbań, pomimo mojego nawału pracy postaram się napisać jakiś felieton, przynajmniej raz na miesiąc. Czasem jest to trudno w nawale pracy, a wiadomo, nie samym lazarz.pl człowiek żyje :) hehe.

Dziś o dwóch miastach Poznaniu i Gdańsku. Dlaczego o Gdańsku? Bo to miasto podobne do naszego Poznania. Może ktoś z Państwa zada mi pytanie, dlaczego akurat Gdańsk, a nie Wrocław do którego często Poznań jest porównywany. Już wyjaśniam. Właśnie w Gdańsku spędziłem kilka dni moich wakacji, i właśnie to miasto będzie pierwszym, do którego będę porównywać stolicę Wielkopolski.


Poznań, tu warto żyć? Tak reklamuje się nasze miasto. Często porównujemy nasze miasto do zagranicznych miast np. Berlina. A jest to błąd, bo przecież Berlin jest stolicą Niemiec, więc jego odpowiednikiem jest Warszawa. Poznań porównujmy do o wiele mniejszych miast o podobną liczbą mieszkańców. Czy muszą to być też miasta zachodnie? Jak mówi znane przysłowie "Cudze chwalicie, swego nie znacie"; Polska jest przecież ładnym krajem. Dlatego postanowiłem porównać Poznań do kilku polskich miast. Na pierwszy ogień idzie Gdańsk. Kolejne miasta - Wrocław i Kraków porównam z Pyrlandią w najbliższym czasie.

O historii i samym mieście Gdańsk chyba nie muszę pisać, z resztą dla zainteresowanych są odpowiednie źródła, chociażby encyklopedie. Gdańsk to przede wszystkim miasto turystyczne, nadmorskie, a także studenckie i poniekąd targowe. Co roku do miasta przyjeżdżają tysiące turystów i obcokrajowców, przyciągają ich m.in. słynny Jarmark Świętego Dominika, a także liczne atrakcje , piękne zabytki i jedne z najczystszych i najpiękniejszych plaż. Tak tak, Drodzy Czytelnicy. Gdańsk także leży nad Bałtykiem i wbrew pozorom plaże są lepsze niż chociażby w Kołobrzegu.
Gdańsk, gdzie jak wspomniałem spędziłem tam kilka dni moich wakacji, to miasto bardzo podobne do Poznania, zarówno pod względem wielkości, architektury jak i liczby mieszkańców, których liczy oficjalnie ponad 450 tysięcy (całe Trójmiasto liczy 745 500, zaś aglomeracja gdańska, z Wejherowem, Rumią, Redą i Puckiem około 1 100 500 mieszkańców).

No to cóż, rozpoczynam grę Poznań kontra Gdańsk. A więc do dzieła.

RUNDA 1: DWORZEC
Dworzec kolejowy, pierwsza wizytówka miasta. Dworzec Gdańsk Główny jest zdecydowanie przynajmniej z zewnątrz ładniejszy od poznańskiego dworca. Ale wiadomo, zachował się jego historyczny wygląd. Jeśli oprócz tego Poznań może czegoś pozazdrościć Gdańskowi, to wind i schodów ruchomych znajdujących się na dworcu. Owszem mamy w Poznaniu windy na moście Dworcowym, jednak nie znajdują się one na samym dworcu. W Gdańsku windy znajdują się na samym dworcu, a schody ruchome od strony ulicy 3 Maja i Dworca PKS.

 


RUNDA 2: KOMUNIKACJA
Kolejna wizytówka miasta. Mamy zdecydowanie częściej kursujące tramwaje i autobusy i ładniejszy i bardziej nowocześniejszy tabor. Z jednym wyjątkiem - władze Gdańska kupiły 3 tramwaje typu Bombardier. Są one zdecydowanie pojemniejsze od naszych Combino i przede wszystkim tańsze. Nie ma w nich ciasnych, plastikowych siedzeń. W dodatku Bombardiery mają praktycznie większość miejsc siedzących podwójnych. Dla porównania w Combino usiąść może 57 pasażerów, w Bombardierze (NGT6/3) 82 pasażerów. Gdańsk nie tylko nie stracił przy zakupie nowego taboru na zmianie kursu walut (przypomnę, że Poznań za tramwaje Combino zapłacił ok. 14 milionów złotych za sztukę), ale przystępując wspólnie z Krakowem do przetargu uzyskał dla swoich tramwajów korzystniejszą cenę niż gdyby próbował negocjować samodzielnie.
Jednak większość gdańskiego taboru nadaje się na złom. Przez tydzień bolały mnie uszy po strasznie trzaskających drzwiach w "stopiątkach". Na dwóch liniach tramwajowych (nr 6 i 8) kursują trójskłady, czyli tramwaje składające się z trzech wagonów 105N. Szkoda, że takiego rozwiązania nie dało się wprowadzić w Poznaniu na trasie pestki. Zdecydowanie tramwaje byłyby pojemniejsze.
W Gdańsku nie ma problemu z kupnem biletów. Jeżeli nie udało mi się ich kupić w kiosku, mogłem je kupić u motorniczego lub kierowcy przy drobnej dopłacie. Tak więc śmieszą mnie tłumaczenia poznańskiego MPK, że sprzedaż biletów u prowadzących pojazd jest niemożliwa. Jakoś w większości polskich miast jest to możliwe, a pasażer musi mieć odliczoną kwotę na bilet, gdyż motorniczy lub kierowca nie wydaje reszty i słusznie, bo liczy się każda minuta, co wpływa później na rozkład jazdy.

 
 

Gdańsk wspólnie z Gdynią i Wejherowem wprowadził niedawno bilety metropolitalne. To bardzo dobra rzecz. Praktycznie na jednym bilecie możemy jeździć przez kilka miast i miasteczek. Metropolitalny Związek Komunikacyjny zrzeszający przewoźników z Gdańska (ZTM i ZKM), Gdyni (ZKM), Wejherowa (MZK) oraz Szybką Kolej Miejska wprowadził nie tylko bilety aglomeracyjne miesięczne, ale też 24-godzinne i 72-godzinne. Za 36 złotych (taryfa normalna) można podróżować przez 3 doby po całym Gdańsku, Sopocie, Gdyni, Wejherowie oraz Rumii, Redzie i sąsiednich gminach Szybką Kolejką Miejską, tramwajami, autobusami i trolejbusami.
Taki bilet metropolitalny przydałby się w końcu w aglomeracji poznańskiej. Na jednym bilecie można byłoby dostać się ze Swarzędza przez Poznań do np. Lubonia.
Gdańsk jak i całe Trójmiasto doskonale wykorzystał sieć kolejową. Już od 1951 roku Szybka Kolej Miejska łączy ze sobą całe Trójmiasto i ościenne gminy, takie jak Wejherowo, Redę i Rumię. Ponadto SKM-ka dociera do Słupska, Lęborka i Tczewa.
Kolejka na terenie Trójmiasta jedzie wydzielonym torem. A z Gdańska do Gdyni można dostać się już w pół godziny (21-kilometrowy odcinek kolejka pokonuje dokładnie w 35 minut). Wolę nie myśleć, ile czasu potrzeba byłoby do pokonania tego odcinka samochodem, który stałby w korkach lub autobusem.

 
 

Szkoda, że Poznań nie wykorzystał należycie węzła kolejowego, a przecież sieć kolejowa praktycznie okrąża Poznań i dociera do większości podpoznańskich miast. Kolejowy pierścień wokół Poznania umożliwiłby dzięki Szybkiej Kolejce Aglomeracyjnej dojazd z Poznania Głównego do Mosiny, Palędzia, Stęszewa, Rokietnicy, Złotników, Swarzędza, Wrześni, Pobiedzisk a nawet Murowanej Gośliny. Dzięki wykorzystaniu także kolejowej linii towarowej pociągi mogłyby dojeżdżać do Franowa i Kobylepola. Niestety dopóki PKP wygląda jak wygląda, nie ma co liczyć na zmiany. Może zmieni się to po powstaniu ZTM w Poznaniu. Może. Tylko kiedy?
Kolejny komunikacyjny atut Gdańska jest taki, że na wszystkie nadmorskie plaże dojeżdża tramwaj - zarówno na Jelitkowo, Brzeźno jak i Stogi. Największe wrażenie robi jednak przejazd przez las od Stogi Pasanil do Stogi Plaża. Tramwaj potrzebuje na pokonanie tego odcinka około 4 minut, a pieszo alejką maszeruje się do pół godziny. Już mi się marzy poznańska bimba jadąca przez las do Strzeszyna czy nawet do Kiekrza.

 
 

Gdańsk wybudował też piękną trasę tramwajową na Chełm (dzielnicę wieżowców i osiedli) prowadzącą wydzielonym torowiskiem. Trasę liczącą prawie 3 kilometry (dokładnie 2900 metrów), na której znajduje się 8 przystanków. Największe wrażenie zrobiło jednak na mnie przystosowanie przystanków dla potrzeb niepełnosprawnych, osób starszych i matek z wózkami dzięki windom, łączącym perony przystanków i estakadę nad droga krajową nr 1.
Co więcej, na końcówce "Chełm Witosa" znajduje się terminal przesiadkowy umożliwiający przesiadkę od drzwi do drzwi, z tramwaju bezpośrednio do autobusu. Ponadto pętla ta posiada ekrany LCD z elektronicznym rozkładem jazdy, informującym o najbliższych odjazdach tramwajów i autobusów, a także mapką linii.
Gdańsk stawia także na drogi rowerowe. Miasto posiada sporo szlaków dla cyklistów. Drogi rowerowe znalazłem i przy Dworcu Głównym PKP i w Oliwie. Niewykluczone, że te dwa punkty łączy kilka szlaków rowerowych.

 
 
 


RUNDA 3: ROZRYWKA I HANDEL
W październiku 2007 r. w najstarszej dzielnicy Gdańska - Wrzeszczu (odpowiedniku właśnie poznańskiego Łazarza lub Jeżyc) otwarto największe w Trójmieście centrum handlowe "Galeria Bałtycka". Co w tym dziwnego? A chociażby to, że w Gdańsku potrafili zbudować nie tylko dużą galerię handlową, ale zagospodarowali w niej każdy możliwy kawałek przestrzeni. Obiekt liczy 3 poziomy. Dużym plusem jest to, że na jednym z poziomów stworzono kącik gastronomiczny. W jednym punkcie można zjeść rybkę, pizzę czy przekąsić coś w znanych fastfoodach (McDolnald's, KFC, Pizza Hut). W Poznaniu nie mamy wcale gorszych centrów handlowych, jednak są one za małe (np. Galeria Pestka mogłaby liczyć więcej niż dwie kondygnacje) i brakuje właśnie w nich takich kącików gastronomicznych (wyjątkiem może być nowa część Starego Browaru).



RUNDA 4: REKREACJA I SPORT
Gdańskowi możemy pozazdrościć morza i plaż. W dodatku na większość plaż dojeżdża tramwaj. Praktycznie na Stogach tramwaj wjeżdża na plażę. No może przesadzam, ale od tramwaju do morza idzie się zaledwie 3 minuty.
Wbrew pozorom gdańskie plaże uważane są za jedne z najczystszych w Europie - pisała o tym w sierpniu jedna z gazet ogólnopolskich. I całkowicie się zgadzam. Czysty jest piasek, woda w Bałtyku jest zdecydowanie czystsza niż w Strzeszynku i także cieplejsza.
Co jeszcze możemy pozazdrościć Gdańskowi, a w tym przypadku raczej Sopotowi - mianowicie aquaparku. Nasz poznański buduje się od ponad 20 lat. W sopockim Parku Wodnym do dyspozycji mamy nie tylko baseny sportowe i rekreacyjne, ale jacuzzi, whirpoole - czyli baseny z bąbelkami i biczami wodnymi, polecane zwłaszcza osobom narzekającym na bóle kręgosłupa i reumatyzm. Co jeszcze zaskoczyło mnie w sopockim aquaparku?
Najdłuższa, bo licząca 71 metrów dzika rzeka. Zjazd taką dziką rzeką robi niesamowite wrażenie, gdzie woda porwała mnie z prędkością 600 litrów na sekundę. No i czym byłby park wodny, gdyby nie zjeżdżalnie. Największe wrażenie zrobiła jednak na mnie zjeżdżalnia turbo, licząca 70 metrów długości posiada niecały 20% spadek! Taka zjeżdżalnia podnosi przy pierwszych zjazdach mocno adrenalinę. Przy zjeździe odczuwa się prędkość około 25 km/h.

RUNDA 5: MIASTO OKIEM TURYSTY
Czego jeszcze możemy pozazdrościć Gdańskowi? Tramwajów wodnych, które płyną nie tylko po Motławie, ale do Sopotu i na Hel. Szkoda, że Poznań nie wykorzystuje rzeki. Szkoda, że stateczek Jagienka, który pływał po rzece Warta trafił do Krakowa. Czy w Poznaniu naprawdę nie możemy wprowadzić tramwajów wodnych?

I kto wygrał? Na pewno nie przegrał Poznań. Porównanie Gdańska właśnie do Poznaniu ma na celu spostrzeżenie czego u nas brakuje, czego jest za mało i co trzeba zmienić. Korzystając z gdańskich doświadczeń przede wszystkim wprowadziłbym w końcu bilet aglomeracyjny. MPK mogłoby śladami tego miasta i wielu innych w końcu wprowadzić sprzedaż biletów w tramwajach i autobusach. Już takie rozwiązanie funkcjonuje w komunikacji nocnej, dlaczego więc turyści czy goście targowi mają problemy z kupnem biletów poznańskiego MPK? Co jeszcze należałoby zmienić w Poznaniu? Z czasem można byłoby wspólnie z ościennymi gminami stworzyć taką Szybką Kolejkę Aglomeracyjną. Owszem, ludzie dojeżdżają do Poznania pociągami osobowymi z ościennych gmin, jednak stworzenie takiej Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej umożliwiłoby dojazd w niecałe 10 minut z Poznania Głównego do Poznań Franowo. Co jeszcze musimy zmienić w Poznaniu? No przede wszystkim w końcu wybudować słynne termy maltańskie.
Mam nadzieję, że wyłoniona w przetargu firma w końcu wykopię pierwszą łopatę i zakończy powstanie inwestycji jeszcze przed Euro 2012. A jak Poznań wypada na tle innych miast? Już wkrótce porównam nasze miasto chociażby do sąsiedniego Wrocławia.

Janusz Ludwiczak, 15 września 2008
ZOBACZ TAKŻE: Poznań kontra Kraków


W kolejnym odcinku (13):
Co Łazarzowi dała "konfa"?

Aktualności
R E K L A M A
Niezapominajka
25

sty

18:00
Kościół Prawosławny - Cerkiew św. Mikołaja ul. Marcelińska 20
Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan - modlitwa prawosławno-rzymskokatolicka

26

sty

13:00
Kościół Matki Boskiej Bolesnej ul. Głogowska 97
Koncert kolęd Chóru Męskiego Kompanii Druha Stuligrosza

01

lut

Klub Osiedlowy "Krąg" ul. Dmowskiego 37
Jubileusz 50-lecia Klubu Górskiego Grań

04

lut

do 07-02-2020
Międzynarodowe Targi Poznańskie
Targi budownictwa "Budma"

27

maj

do 02-06-2020
Łazarz
31. Dni Łazarza
27.05-02.06.2020

[ wszystkie ]

Komentarze
Ogłoszenia
Newsy na Twoją skrzynkę!
Zapisz się na listę mailingową:
Twój e-mail: