Portal lazarz.pl szanuje prywatność swoich czytelników i przetwarza tylko te dane osobowe, które są niezbędne do prawidłowego świadczenia usług informacyjnych jakie oferuje.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w waszej przeglądarce.
Klikając poniższy przycisk zgadzają się Państwo na przetwarzanie zbieranych przez portal lazarz.pl danych osobowych w zakresie i na warunkach opisanych w naszej
Polityce Prywatności.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne, ale może być konieczne w celu wykonania niektórych usług.

Zgoda

Twórca "Sali Samobójców" i "Miasta 44" spotkał się z mieszkańcami pod wierzbą w Ogrodzie Łazarz - .:LAZARZ.PL->poznański portal dzielnicowy:. Łazarz w z@sięgu myszki
Twórca "Sali Samobójców" i "Miasta 44" spotkał się z mieszkańcami pod wierzbą w Ogrodzie Łazarz
07-06-2016 16:30   Janusz Ludwiczak
O swoim widowisku na 60. rocznicę wydarzeń Czerwca`56, twórczości, jak powstawały filmy "Sala Samobójców i "Miasto 44" oraz najnowszych projektach w mówił w poniedziałkowy wieczór w Ogrodzie Łazarz znany reżyser, Jan Komasa, który jak się okazuje dzieciństwo spędził na Łazarzu - mieszkał w kamienicy na Kanałowej, chodził do Przedszkola nr 44 na Dmowskiego.

Jan Komasa jest rodowitym poznaniakiem. Tutaj spędził swoje dzieciństwo. Mieszkał w jednej z kamienic przy ul. Kanałowej, uczęszczał do Przedszkola nr 44 przy ul. Dmowskiego. W wieku 7 lat rodzice postanowili przeprowadzić się do Warszawy. Po latach Jan Komasa odwiedził miejsce, z którym był związany przez znaczną czas swojego życia.

Niewiele brakowało, a Jan Komasa nie byłby reżyserem.

W wieku 19 lat zostałem ojcem. Postanowiłem, że muszę coś osiągnąć w życiu. Chciałem iść na psychologię, ale trzeba być dobrym z biologii. Postanowiłem, że w końcu pójdę na reżyserię – mówił Jan Komasa, reżyser.

Podczas spotkania w Ogrodzie Łazarz, które zorganizował Malta Festival i Generator Malta Jan Komasa opowiadał również o tym jak powstały jego najbardziej znane produkcje, takie jak "Sala Samobójców" czy "Miasto 44" i co skłoniło go do nakręcenia właśnie tych filmów. Reżyser zdradził swoje projekty, nad którymi pracuje. Jeden z nich poświęcony będzie zjawisku hejtu w internecie.

Jan Komasa opowiedział również o swoim widowisku "Ksenofonia. Symfonia dla innego", które przygotowuje na finał festiwalu teatralnego Malta z okazji 60. rocznicy wydarzeń poznańskiego Czerwca`56.

Rozmowa z reżyserem Janem Komasą

Czy czuje się Pan bardziej poznaniakiem czy warszawiakiem?
Zostałem wyrwany trochę z korzeniami, tak się ułożyło życie. Nie czuję się ani poznaniakiem, ani warszawiakiem. Poczucie bez przywiązania do danego miasta pozwala mi spojrzeć świeżo na przykład na Powstanie Warszawskie. Nie jestem uwikłany w to, nie mam tam dziadków. Mam gotowość do wyjazdów w nowe przestrzenie. Jednak przyjeżdżając tutaj do Poznania, na Łazarzu uświadomiłem sobie, że tutaj wychowałem się przez 7 lat.

Pozostał jakiś sentyment do Poznania?
Jakiś sentyment zawsze pozostaje. Gdy pójdę na Kanałową mogę stwierdzić, że jestem stąd.

O czym będzie spektakl, który zobaczymy pod koniec czerwca na Placu Mickiewicza?
W godzinę chciałbym opowiedzieć historię uwalniania się z grupy, doprowadzania do rewolucji. Pojawią się tancerze - będzie zarówno break dance, jak i balet. Będzie to spektakl multimedialny, którego akcja będzie rozgrywać się również na pięciu telebimach. Będzie również koncert na cztery fortepiany, a to rzadkość.

Czy łatwo przedstawić historię, które się nie przeżyło?
Tak samo miałem z Powstaniem Warszawskim. Nie trzeba od razu lecieć w kosmos, żeby zrobić "Obcego" czy "Gwiezdne wojny". Po to mamy wspomnienia i wyobraźnie by zrobić ciekawą opowieść dla widza. Historia powstania poznańskiego Czerwca`56 może dzisiaj skojarzyć nam się z walką o indywidualność, jakieś swoje prawa czy to w pracy, w szkole czy wśród społeczności.

Czy po Poznań`56 myśli Pan by iść dalej, opowiedzieć widzowi o 100. rocznicy Powstania Wielkopolskiego?
Być może. Była już "Hiszpanka". Jednak film ten wzbudził wiele kontrowersji. Ciężko jest zrobić kolejny film historyczny, zwłaszcza, że wchodzą w grę duże pieniądze. Film o Powstaniu Wielkopolskim kosztował 25 mln zł. Nie wiem czy w natłoku projektów byłbym w stanie napisać scenariusz.

Pracuje Pan nad projektem "Hejter". Czego możemy się spodziewać? Chciałbym, by "Hejter" opowiadał o współczesnych czasach, o tym jak łatwo wzbudzić w ludziach nienawiść. Zdarzyło się parę razy w historii, że ktoś tak głęboko skrywał w sobie nienawiść, że pociągnął za sobą miliony w imię własnej nienawiści, przykładem może być II wojna światowa.
Mnóstwo jest osób, które zostały odrzucone, pokrzywdzone. Chciałbym, by "Hetjer" był o współczesnej nienawiści, podziałach klasowych między ludźmi. Hejtowanie może doprowadzić do rewolucji społecznej. Film ukaże się w przyszłym roku.


Komentarze (1)

25-08-2016 07:58:43
ja
Coś zapuszczony ten ogród łazarz...
Aktualności
R E K L A M A
Niezapominajka
18

sie

16:00
Park Wilsona Muszla Koncertowa
Mobilna Scena Muzyczna w Parku Wilsona

21

sie

10:00
Palmiarnia Park Wilsona
Pokazy filmu "Był sobie las"

22

sie

21:30
Międzynarodowe Targi Poznańskie
"Zimna wojna" - plenerowe kino letnie
wstęp wolny

23

sie

do 24-08-2019
20:00
Palmiarnia Park Wilsona
Noc w Palmiarni
(w godz. 20:00-2:00)

25

sie

Park Wilsona
XIII Światowe Spotkania z Kulturą Romską

[ wszystkie ]

Komentarze
Ogłoszenia
Newsy na Twoją skrzynkę!
Zapisz się na listę mailingową:
Twój e-mail: