Portal lazarz.pl szanuje prywatność swoich czytelników i przetwarza tylko te dane osobowe, które są niezbędne do prawidłowego świadczenia usług informacyjnych jakie oferuje.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w waszej przeglądarce.
Klikając poniższy przycisk zgadzają się Państwo na przetwarzanie zbieranych przez portal lazarz.pl danych osobowych w zakresie i na warunkach opisanych w naszej
Polityce Prywatności.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne, ale może być konieczne w celu wykonania niektórych usług.

Zgoda

.:LAZARZ.PL->poznański portal dzielnicowy:. Łazarz w z@sięgu myszki
Kazimierz Rafalik

Mimo iż jest inżynierem i ukończył Politechnikę Poznańską to poświęca się rzeźbieniu, fotografii i publicystyce. Tej osoby nie trzeba większości mieszkańców Łazarza przedstawiać... Wywiad z Kazimierzem Rafalikiem - Człowiekiem Roku Łazarza 2013.

Janusz Ludwiczak, lazarz.pl: Jest Pan bardzo związany z Poznaniem. Czy jest Pan rodowitą "pyrą?"
Kazimierz Rafalik: Nie jestem rodowitym poznaniakiem. Pochodzę ze wsi z okolic Radomia, mam czworo rodzeństwa. Uczęszczałem do szkoły podstawowej w Rudzie Wielkiej. Miałem do pokonania po 7 kilometrów w jedną stronę. Część pieszo, niekiedy rowerem, dalej dojeżdżałem pociągiem. Ani razu nie byłem na wagarach, co już jest chyba nie do odrobienia.

A jak to się stało, że Pana drogi zawiodły do Poznania?
Kiedy skończyłem Liceum Ogólnokształcące im. Jana Kochanowskiego w Radomiu odbywał się nabór na studia do Związku Radzieckiego. Egzamin odbył się w Kielcach. Z naszej szkoły egzamin zdawało ponad 40 osób, z wynikiem pozytywnym tylko dwie, w tym ja. Postanowiłem zdawać na studia plastyczne do Moskwy. Był wtedy 1956 roku. Tuż przed zakończeniem roku szkolnego okazało się, że Związek Radziecki wstrzymał nabór. Zastanawiałem się wtedy, co robić dalej. Gdy przeglądałem gazetę. zauważyłem ogłoszenie o naborze na Politechnikę Poznańską. Postanowiłem więc spróbować swoich sił.

Nie obawiał się Pan jechać w nieznane?
Oczywiście. Nie znałem Poznania, nie miałem zapewnionego zakwaterowania. Jechałem w zasadzie w "ciemno". Co się okazało. W pociągu do Poznania jechała ze mną osoba, która również zdawała egzaminy na Politechnikę Poznańską. Facet ten doskonale znał Poznań i mi pomógł. Na szczęście bardzo dobrze zdałem wszystkie egzaminy. Otrzymałem również stypendium, które pozwoliło mi na przeprowadzenie się do Poznania. W Poznaniu mieszkam od 1956 roku, jednak miałem krótką przerwę. Byłem też głównym konstruktorem i projektantem kuchni gazowych w dzisiejszej fabryce Amica we Wronkach. Pracowałem również swego czasu w Niemczech.

Jest Pan osobą z umysłem ścisłym. Skąd więc zainteresowania również w kierunku artystycznym?
Lubię matematykę. Maturę zdałem z wynikiem bardzo dobrym. Jednak już w pierwszej klasie szkoły podstawowej pani bardzo mnie chwaliła, że ładnie rysuję. W szkole średniej bardzo dobrze wychodziła mi perspektywa. Pomagałem nawet kolegom odrabiać zadania domowe. Mieli oni problemy z rysowaniem domu czy trójwymiarowych rzutów. I tak poświęciłem się malarstwu. Natomiast rzeźbić zacząłem w stanie wojennym. Rzeźbiarstwo bardzo mnie wciągnęło. Drugą moją domeną jest także fotografia.

Wie Pan, ile w sumie wyrzeźbił statuetek?
Oj, nawet nie liczyłem. Wykonywałem rzeźby dla wielu instytucji, w tym dla Międzynarodowych Targów Poznańskich, Miasta Poznania, województwa Wielkopolskiego czy chociażby statuetki Człowieka Roku i Przyjaciela Łazarza.

Jaka była Pana reakcja, gdy dowiedział się Pan podczas zakończenia 24 Dni Łazarza, że został Pan Człowiekiem Roku Łazarza 2013?
Po prostu niedowierzałem. Nawet nie wiedziałem, co mam powiedzieć. Jak wspomniałem na gali: "Gdybym wiedział, że to ja dostanę tę statuetkę, to zrobiłbym ją ładniejszą”.

To na koniec zapytam, czy wiele pracy zajmuje zrobienie takiej rzeźby?
Wszystko zależy od pomysłu, jak miałaby wyglądać dana rzeźba. Pamiętam, że miałem nietypowe zamówienia, np. wykonanie statuetki dla najlepszego ucznia jednej ze szkół czy na dzień ciężarowca. Pomysł, jak w każdym działaniu, jest potrzebny. Dzień bez rzeźbienia jest dla mnie dniem straconym. Talent poparty pracą daje później efekty. Sam talent nie wystarcza.

Kazimierz Rafalik - urodził się 2 maja 1938 roku, jest rzeźbiarzem, fotografikiem i publicystą. W 1956 r. przeprowadził się do Poznania i ukończył tutejszą Politechnikę. Członek Związku Polskich Artystów Rzeźbiarzy, Związku Artystów Plastyków i Ekologicznego Stowarzyszenia Srodowisk Twórczych "Ekoart".
Od ponad 30 lat wykonuje wiele pięknych statuetek i rzeźb, a także na swoim koncie ma sporo dzieł (obrazów i portretów). Miał kilkanaście wystaw indywidualnych, min. w: Salonie Sztuki Współczesnej w Koszalinie BWA we Wrocławiu. Uczestniczył również w wielu ważnych ekspozycjach zbiorowych w kraju jak chociażby Biennale Rzeźby czy w ogólnopolskich wystawach w Galerii Związku Polskich Artystów Rzeźbiarzy w Warszawie. Swoje dzieła wystawiał również za granicą, m.in. w Czechach, Niemczech, USA, Grecji czy na Litwie. Łącznie eksponował swoje prace na ponad 200 wystawach. Za działalność artystyczną i popularyzatorską zdobył wiele nagród i wyróżnień min. Nagrodę Ministerstwa Kultury i Sztuki.

Skomentuj

Aktualności
Niezapominajka
15

wrz

Park Manitiusa
Piknik z Akademią Judo z okazji 10-lecia
W programie: Mistrzostwa Polski w pokazach judo, pokazy kendo, karate i aikido, paintball, dmuchany tor przeszkód, zabawy, konkursy, malowanie twarzy
<

19:00
Kościół Matki Boskiej Bolesnej ul. Głogowska 97
Odpust parafialny

17

wrz

19:00
Klub Osiedlowy "Krąg" ul. Dmowskiego 37
„Żniwna dziewczyna” - widowisko muzyczne z cyklu "Śpiewamy polskie piosenki" z udziałem: Kabaretu "Klub Szyderców Bis". W programie pojawią się w szczególności piosenki nawiązujące do lata i żniw – z

20

wrz

17:00
Klub Osiedlowy "Krąg" ul. Dmowskiego 37
"O rogalach Świętomarcińskich"- Spektakl muzyczny dla dzieci w wykonaniu Teatru Mozaika

21

wrz

do 23-09-2019
Międzynarodowe Targi Poznańskie
Targi stomatologiczne "Cede"

[ wszystkie ]

Komentarze
Ogłoszenia
Newsy na Twoją skrzynkę!
Zapisz się na listę mailingową:
Twój e-mail: