Portal lazarz.pl szanuje prywatność swoich czytelników i przetwarza tylko te dane osobowe, które są niezbędne do prawidłowego świadczenia usług informacyjnych jakie oferuje.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w waszej przeglądarce.
Klikając poniższy przycisk zgadzają się Państwo na przetwarzanie zbieranych przez portal lazarz.pl danych osobowych w zakresie i na warunkach opisanych w naszej
Polityce Prywatności.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne, ale może być konieczne w celu wykonania niektórych usług.

Zgoda

.:LAZARZ.PL->poznański portal dzielnicowy:. Łazarz w z@sięgu myszki
ks. Marek Balcer - proboszcz Parafii Św. Anny

Ks. Marek Balcer

Rozmowa z nowym proboszczem Parafii Św.Anny (24 września 2010)

Janusz Ludwiczak: Ostatnio był ksiądz proboszczem parafii św. Jana Ewangelisty przy ulicy Fortecznej. W ciągu 15 lat udało się wybudować kościół na Ratajach. Jak zaczęła się w ogóle historia parafii Św. Jana Apostoła i Ewangelisty?
Ks. Marek Balcer: W 1994 r. byłem ósmy rok wikariuszem w parafii św. Trójcy na Dębcu. Abp Jerzy Stroba po wizytacji Starołęki Małej, doszedł do wniosku, że mieszkańcy tamtejszych bloków i domków mają stosunkowo daleko do kościoła Nawiedzenia NMP na os. Bohaterów II Wojny Światowej czy św. Antoniego na Starołęce. Wpadł na pomysł, żeby w tym miejscu stworzyć małą parafię. Z początku nie wiadomo było jakiego będzie miała patrona. Nie wiem czym się sugerował, że mnie zaproponował tworzenie tej parafii i budowę kościoła, ja miałem dopiero 10 lat kapłaństwa, stosunkowo mało. Byłem młody, ale podjąłem się tego, nie wiedząc na co się rzucam. To mała parafia (2 400 osób) i taka malutka parafia miała dźwigać budowę kościoła? Było to wielkie wyzwanie, ale jakoś się udało. Przez te 15 lat najpierw zbudowaliśmy polowy ołtarz, potem drewnianą kapliczkę, a w końcu kościół z domem parafialnym. Konsekracja odbyła się na 15-lecie parafii i moje 25 lat kapłaństwa.
Czy było łatwo? Na początku na pewno nie było łatwo, bo nie było żadnych środków, dotacji finansowych, nic. Staraliśmy się wspólnie z ludźmi dużo robić własnymi rękami. Z czasem lepiej poznałem ludzi, więcej osób się angażowało. To taki mały cud, że myśmy to w takim krótkim czasie zrobili, dzięki życzliwości wielu ludzi.

Z Rataj, w zasadzie ze Starołęki Małej zawędrował Ksiądz na Łazarz. Jak odbiera Ksiądz Proboszcz Łazarz? Jak się dzielnica podoba?
Do tej pory tej dzielnicy prawie nie znałem, bo tutaj nie przyjeżdżałem ani na odpusty, ani na jakieś inne uroczystości. Raczej byłem związany z Dębcem i Ratajami. To jest Stare Miasto i dzielnica bardziej nobilitowana, z tradycjami, dużo zacnych ludzi. Jest więcej ludzi starszych, ale też i bardzo, bardzo wartościowych. Uważam, że w każdej parafii jest wielu ludzi dobrych, z którymi można wiele dobrego zrobić. Ksiądz jest po to, żeby służyć i młodym i starszym. Jest tez ta parafia dużo większa od poprzedniej. Ja nigdy nie myślałem, ze będę pracował w tak wielkiej parafii. Jednak Pan Bóg ma swoje plany i trzeba się im podporządkować. 

Czy udało się już poznać problemy i potrzeby parafian oraz zaaklimatyzować w parafii?
Dochodzą do mnie różne zdania na temat, co by ludzie chcieli zmienić, czego by nie chcieli zmieniać. Na razie się bardziej przyglądam. Tu było przez te ostatnie lata tak dużo zmian, np. jeśli chodzi o godziny odprawiania Mszy świętych, nabożeństw, że myślę, iż ludzie są trochę oszołomieni tym wszystkim. Dlatego poczekam do kolędy, do rozmów indywidualnych, aby poznać problemy i potrzeby parafian.

Właśnie, a propos zmian. Czy ma ksiądz proboszcz już jakieś konkretne plany wobec parafii?
Cokolwiek chciałoby się tutaj zrobić to jest to wielkie wyzwanie. Te plany trzeba podzielić na dwie kategorie: materialne i duchowe. Jeśli chodzi o duchowe, to już trochę wprowadziliśmy nowości, mianowicie różaniec sobotni, godzinki w niedzielę, byliśmy na pielgrzymce trzydniowej w sanktuariach maryjnych południowej Polski. Wprowadziliśmy ubogaconą nowennę do Matki Bożej Nieustającej Pomocy w środy.
No a materialne... wiadomo, że kościół był niedoświetlony, dlatego oświetliłem go wewnątrz i na zewnątrz. Ociepliłem wizualnie wstawiając chodniki w kościele i poduszki na ławki. W międzyczasie robimy też i remont plebanii, która już wymagała gruntownego remontu. Jest co robić. Zależy, na co zwraca się uwagę. Ja mam na razie taką zasadę, że najpierw trzeba parafię poznać. Trudno przecież mówić, że ja po kwartale parafię poznałem. Przyglądam się naszej parafii. Zacząłem też chodzić do chorych na pierwsze piątki razem z wikariuszami, by i tę cząstkę parafii poznać. 

W tym roku odbyła się po raz pierwsza wspólna procesja Bożego Ciała, która przeszła z kościoła Matki Boskiej Bolesnej do kościoła św. Anny. Czy ksiądz proboszcz byłby za tym, żeby w przyszłych latach tą procesję dalej kontynuować? Czy jednak procesja powinna być typowo parafialna? 
Będzie tak, jak sobie życzą wierni, ponieważ mi to nie przeszkadza, czy będzie procesja parafialna tylko czy łączona z drugą parafią. Łączenie parafii w procesji jest tu o tyle trudne, że przejść trzeba przez bardzo ruchliwą ulicę Głogowską. Jest to do opanowania i jeśli służby porządkowe pomogą, może być w przyszłym roku na odwrót, tzn. ze św. Anny do Matki Bożej Bolesnej. Nie ukrywam, że łatwiej byłoby iść do świętego Michała przy ul. Stolarskiej. 
Procesja łączy ludzi na pewno. Ze strony praktycznej jest też łatwiej. Dwie parafie tworzą wystrój tych procesji, ołtarze, itd. Na pewno nie jest to złe. Słyszałem też opinie wręcz przeciwne, że parafia powinna mieć swoją procesję. Ja jestem otwarty na wszelkie głosy i krytykę, i rady. Będę się przysłuchiwać. Wkładam na stronie internetowej naszej parafii sondy z różnymi pytaniami, ot chociażby we wrześniu o najdogodniejszą godzinę odprawiania nabożeństw różańcowych. Każdy może się wypowiedzieć i tam zaznaczyć swoją propozycję.

Dziękuje za rozmowę.
Również dziękuje.

Skomentuj

Aktualności
Niezapominajka
15

wrz

Park Manitiusa
Piknik z Akademią Judo z okazji 10-lecia
W programie: Mistrzostwa Polski w pokazach judo, pokazy kendo, karate i aikido, paintball, dmuchany tor przeszkód, zabawy, konkursy, malowanie twarzy
<

19:00
Kościół Matki Boskiej Bolesnej ul. Głogowska 97
Odpust parafialny

17

wrz

19:00
Klub Osiedlowy "Krąg" ul. Dmowskiego 37
„Żniwna dziewczyna” - widowisko muzyczne z cyklu "Śpiewamy polskie piosenki" z udziałem: Kabaretu "Klub Szyderców Bis". W programie pojawią się w szczególności piosenki nawiązujące do lata i żniw – z

20

wrz

17:00
Klub Osiedlowy "Krąg" ul. Dmowskiego 37
"O rogalach Świętomarcińskich"- Spektakl muzyczny dla dzieci w wykonaniu Teatru Mozaika

21

wrz

do 23-09-2019
Międzynarodowe Targi Poznańskie
Targi stomatologiczne "Cede"

[ wszystkie ]

Komentarze
Ogłoszenia
Newsy na Twoją skrzynkę!
Zapisz się na listę mailingową:
Twój e-mail: