Portal lazarz.pl szanuje prywatność swoich czytelników i przetwarza tylko te dane osobowe, które są niezbędne do prawidłowego świadczenia usług informacyjnych jakie oferuje.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w waszej przeglądarce.
Klikając poniższy przycisk zgadzają się Państwo na przetwarzanie zbieranych przez portal lazarz.pl danych osobowych w zakresie i na warunkach opisanych w naszej
Polityce Prywatności.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne, ale może być konieczne w celu wykonania niektórych usług.

Zgoda

.:LAZARZ.PL->poznański portal dzielnicowy:. Łazarz w z@sięgu myszki
Andrzej Janusz, Sumptuastic

Andrzej Janusz, Sumptuastic

Ostatni teledysk grupy Sumptuastic "Mali wielcy" był kręcony w Parku Wilsona. Z liderem zespołu Andrzejem Januszem przeprowadziliśmy wywiad.
 

Janusz Ludwiczak: Wasz ostatni teledysk "Mali wielcy" kręcony był w Poznaniu. Dlaczego wybraliście właśnie Park Wilsona?
Andrzej Janusz, Sumptuastic: Pomijając fakt iż jest to piękne miejsce to chciałem by w teledysku umieścić życiowe historie. Ale takie które mają pozytywny przekaz jak pierwsze kroki dziecka czy spacer z ukochaną osobą lub oświadczyny. Każdy z nas woli takie chwile przeżywać w pięknym otoczeniu z dala od zgiełku miasta i rozpędzonego świata. Łukasz, reżyser, wspomniał o Parku Wilsona i po krótkich oględzinach wiedziałem, że to jest to.
Gdybym mieszkał w Poznaniu to z ukochaną osobą chodziłbym na spacery do Parku Wilsona. Dlatego właśnie tam nakręciliśmy te historie.

Jak się Wam podoba Park Wilsona? Ostatnio został on jedną z trzech "Perełek Łazarza", wyłonioną w plebiscycie, w którym głosowali Czytelnicy i Mieszkańcy. Czy jest to miejsce, które nadaje się do oświadczyn i zaręczyn, tak jak było to w teledysku "Mali wielcy"?
Jak najbardziej. Zwłaszcza w letni dzień w otoczeniu kwitnących drzew i kwiatów gdy cały świat spogląda z boku.

Pozostaję jeszcze przy Parku Wilsona. Od dłuższego czasu mieszkańcy chcieliby, aby powstał tam plac zabaw. Obecnie dzieci mogą bawić się jedynie w trzech, zaniedbanych piaskownicach. Palmiarnia Poznańska - gospodarz Parku Wilsona jest zdecydowanie przeciwna utworzeniu w tym miejscu placu zabaw twierdząc, że jest to park zabytkowy. Sęk w tym, że Rady Osiedli mają nawet środki finansowe na powstanie w Parku Wilsona placu zabaw. Czy plac zabaw powinien powstać w Parku Wilsona?
Przyznam, że ciężko mi zająć stanowisko w tej kwestii ponieważ nie dotyka mnie osobiście ale z drugiej strony warto się zastanowić czy jest szansa obie sprawy pogodzić. Ostatecznie wszystko jest kwestią podejścia. To, że Palmiarnia zabroni budowy placu zabaw nie uchroni Parku przed zniszczeniem. Ostatecznie to my musimy zadbać o Park a kiedyś nasze dzieci. I jeżeli tym dzieciom Park będzie obojętny to prędzej czy później zostanie zniszczony. Jeżeli dzieci będą wspominać go jako miejsce zabawy, dorastania i miłej alternatywy od betonu miasta to będzie miał wartość w ich oczach i same o niego zadbają. Kończąc mój wywód to uważam, że plac zabaw odpowiednio zabezpieczony nie stanowi zagrożenia dla Paku Wilsona a dzieciaki będą przebywać w pięknym miejscu co na pewno wyjdzie im na dobre.

Kilka Waszych teledysków było kręconych we Wrocławiu (m.in. "Bez ciemności nie ma słów", "Opuszczony") oraz w Warszawie ("Bo mam Ciebie"). Czy planujecie nakręcić kolejne teledyski w Poznaniu?
Z reguły miejsce kręcenia teledysku uwarunkowane jest tym skąd pochodzi ekipa która kręci teledysk. Tak było w przypadku Wrocławia, Tych czy Warszawy. Wyjątkiem jest teledysk który nie ujrzał światła dziennego, czyli pierwszy teledysk do utworu "Bez ciemności nie ma snów" który był kręcony w Warszawie na dworcu centralnym który miał symbolizować wiele rozstań i powrotów. Ale finalnie teledysk został odrzucony ponieważ nie był najwyższych lotów. W przypadku Poznania było podobnie jak z innymi. Ekipa na której czele stoi Łukasz Jankowski pochodzi z Poznania i tym sposobem trafiliśmy do Waszego miasta. Było to trafione posunięcie bo jak się okazało Poznań kryje wiele pięknych miejsc jak choćby Park Wilsona.

Jak Wam się podoba Poznań? Co sądzicie o tym mieście? Miasto da się lubić?
Jako dzieciak jeździłem do Poznania na wycieczki szkolne na słynne Targi Poznańskie. Później sam jeździłem na Targi Komputerowe i poznałem piękny rynek z koziołkami. Również w Poznaniu pobieraliśmy lekcje śpiewu u Pani Jadwigi :)
No nie wspominając, że piwo macie wyborne i Lecha Poznań.
Poznań zdecydowanie da się lubić.

Jakie miejsce w Poznaniu spodobało Wam się najbardziej?
Ja osobiście uwielbiam Poznański rynek. Szczególnie w lecie.

Co oznacza Sumptuastic?
Nazwa zespołu wywodzi się od angielskiego słowa "sumptuous" i w wolnym tłumaczeniu oznacza coś wspaniałego. Dla nas wspaniałe dlatego, że jest urzeczywistnieniem naszych marzeń.

Jak to wszystko się zaczęło? Kiedy powstał zespół? Kiedy go założyliście?
A wszystko zaczęło się od dziecięcych marzeń. Kiedyś chciałem być kimś i robić muzykę która będzie grana w radiu. Po części to był sposób na mój kompleks jakim jest nieśmiałość. Uważałem, że będąc sławnym łatwiej mi będzie egzystować w świecie. Tak czy siak postawiłem poprzeczkę i obiecałem nigdy się nie poddać.
Wtedy zwerbowałem do zespołu Marka Zająca i razem zaczęliśmy przygodę z muzyką. Dalej droga był długa i często bardzo trudna. Pogodzić szkołę z "karierą", zdobyć pieniądze na nagrania, zdobyć wiedzę muzyczną. Długo by opowiadać. Na pewno było ciężko i nie raz byłem bliski poddania się. W roku 2000 narodził się SUMPTUASTIC i tak miało już zostać. Przez zespół przewijały się różne osoby, przychodzili i odchodzili bo nie widzieli przyszłości a moje zapewnienia, że będzie super nie robiły większego wrażenia. Ale pewne osoby mi zaufały i na dzień dzisiejszy chyba nie żałują. Mowa oczywiście o Marku Zającu (klawisze), Asi Iwanowskiej (wokal), Izie Tarce (wokal) i ostatnimi nabytkami jest Wojtek Szajwaj (gitara) i Tomek Bubieńczyk (perkusja). Wojtek z Tomkiem dołączyli do nas prawie sześć lat temu. W każdym razie jestem dumny z tego, że mogę razem z nimi tworzyć to co się nazywa SUMPTUASTIC.

Macie już za sobą występ podczas Sopot Festiwal w 2006 roku. W przyszłym roku stuknie Wam 10-lecie, bo jak przeczytałem na stronie zespół został założony w 2000 roku. Czego Wam życzyć na 10-lecie?
Na pewno kolejnych dziesięciu lat. Jesteśmy w o tyle dobrym położeniu, że robimy to co kochamy i jeszcze ktoś nam za to płaci. Czy może być coś lepszego ?
Nie mamy konkretnych celów jak występy na festiwalu czy pierwsze miejsce na listach przebojów. Oczywiście jest to miłe ale nie po to to robimy. To miłość do muzyki nas połączyła a nie do pieniędzy czy sławy. Raz jest lepiej a raz gorzej, takie jest życie. Gdyby zawsze było super to i tak po pewnym czasie przestaniemy to doceniać. Sukces daje poczucie spełnienia i jest pożywką próżności. Porażka mobilizuje i sprowadza na ziemię.
Najważniejsze to by był ktoś kto będzie nas słuchał i tego można nam życzyć.

O czym opowiadają Wasze piosenki? Dobrze odnoszę wrażenie, że o życiu?
To bardzo dobre wrażenie. Bo to właśnie życie te piosenki pisze. Nowa płyta "Iluzjoniści" która właśnie miała swoją premierę to telegraficzny skrót z trzech ostatnich lat mojego życia. Każda piosenka to inna historia. Utwór "Pogromcy Marzeń" napisałem po Festiwalu w Sopocie i wypowiedzi pana Kozyry w której zrównał mnie z posadzką stwierdzając, że nie nadaję się do tego co robię. Utwór "Dla Niej" jak wskazuje tytuł jest dla Niej :) "Kiedy mrok pochwyci mnie" jest historią która dotyka wielu z nas czyli chwili w której nie mamy już sił i wszystko traci sens. "Moja Filozofia" natomiast to taka moja recepta na życie. "Dopóki jest siła w nas, dopóki jest jeszcze czas, tak długo jak zdołasz znieść - nie poddawaj się".
Generalnie piszę o tym co jest dla mnie ważne. O zwykłym życiu, takim jakie znam. I o marzeniach bo bez marzeń człowiek umiera.

Na swoim koncie macie cztery albumy i ponad 300 koncertów (w tym w USA, Niemczech, Belgi i Czechach). Jakie plany na przyszłość?
Póki co skupiamy się na promocji nowej płyty. Będziemy pojawiać się w mediach i zachwalać nasze najmłodsze dziecko. Niedługo kolejny teledysk prawdopodobnie również w Poznaniu :) No i oczywiście koncerty bo to jest dla nas największa frajda móc pokazać naszą muzykę osobiście, face to face. Natomiast w przyszłym roku na 10-lecie zespołu, niespodzianka. Bardzo chcemy wydać po dziesięciu latach album The Best of.. na którym znajdą się nasze największe przeboje wybrane przez naszych fanów i jeszcze raz nagrane w nowej jakości.

Kiedy najbliższa trasa koncertowa?
Trasa koncertowa rozpocznie się w kwietniu roku pańskiego 2010. W międzyczasie będziemy grać mniejsze koncerty w klubach w Polsce i za granicą.

A kiedy zagracie w Poznaniu? W maju 2006 roku mogliśmy zobaczyć Wasz koncert podczas Dni Swarzędza. Kiedy zawitacie do stolicy Wielkopolski?
Mam nadzieję, że w przyszłym roku zagramy w Poznaniu. W każdym razie bardzo bym chciał.

Czy skomponujecie piosenkę w innych językach: np. w angielskim?
Prawdę mówiąc nawet kiedyś próbowaliśmy nagrać jedną z naszych piosenek w języku angielskim ale po dłuższym namyśle zdecydowaliśmy tego nie czynić.
A dlaczego ? A dlatego, że jesteśmy Polakami i myślimy po Polsku. Dlatego, że i tak istniejemy głównie na rynku Polskim. I zasadnicza kwestia to nikt z nas nie mówi po angielsku z akcentem a taki polish-english jest w moim przekonaniu strasznie słaby. Ale może kiedyś. Nie wykluczam.

Czy łatwe jest życie muzyka?
Ma swoje plusy i minusy, jak wszystko. Na pewno nie jest łatwo zacząć a i świat Polskiego show biznesu to hermetyczne środowisko i czasami ciężko się przedostać przez drzwi układów i znajomości. Im dłużej go znam tym bardziej mnie przeraża. To ciągła walka o uwagę i o to by istnieć w mediach. Niech mówią nawet źle byle by mówili - głosi hasło przewodnie show biznesu. Druga strona to życie prywatne. My pracujemy w weekendy a nasi bliscy w tygodniu więc się mijamy. Imprezy jak Sylwester, Andrzejki czy zwykłe soboty spędzamy osobno kilkaset kilometrów od siebie. Nie jest to łatwe i często powoduje konflikty. Niektórym nawet wydaje się nienormalne. Ale można to wszystko pogodzić. Mam taką nadzieję, bo głupio by było na starość zostać samotnym gościem bez emerytury :)

Skąd Twoje zamiłowanie do śpiewu?
Wszystko zaczęło się od muzyki. Pierwsze kompozycje napisałem w wieku 15 lat i głównie były to moje własne przeżycia i emocje więc uznałem, że sam najlepiej je wyrażę.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nie jestem wybitnym wokalistą ale staram się robić to najlepiej jak potrafię i wkładam w to całe swoje serce. Podstawowymi głosami w zespole są dziewczyny. Ja po prostu śpiewam, bo mogę.

Zawsze marzyłeś, by być piosenkarzem?
Zawsze marzyłem by być muzykiem i tak się stało. Oczywiście po drodze było wiele innych pomysłów. Chciałem być pilotem samolotów wojskowych i nawet byłem na egzaminach w Dęblinie ale stety bądź niestety się nie udało. Zawsze marzyłem o własnej restauracji bo uwielbiam gotować i jeść ale to może jeszcze się uda.

Wspomniałeś, że historia z zaręczynami w Parku Wilsona nie jest wcale wymyślona? Czy może to historia oparta na faktach jednego z członków/członkiń Waszego zespołu?
Fakt, nie jest to wymyślona historia i zdarzyła się naprawdę. Nie dotyczy ona żadnego z członków zespołu, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo, ale dotyczy naszej fanki która właśnie tam usłyszała - Czy wyjdziesz za mnie ?

Aktualności
Niezapominajka
16

paź

18:00
Szkoła Podstawowa nr 33 / 33 LO ul. Wyspiańskiego 27
VIII sesja (zwyczajna) Rady Osiedla Święty Łazarz
► porządek obrad

17

paź

17:00
Klub Osiedlowy "Krąg" ul. Dmowskiego 37
Uroczysta inauguracja sezonu kulturalno-oświatowego 2019/2020 na Łazarzu

19:00
Galeria Muzalewska ul. Głogowska 29/3 m.6
Sławomir Dróżdż "dlaczego" - wernisaż

19:30
Kościół Ewangelicko-Augsburski Łaski Bożej ul. Obozowa 5 (przy Rondzie Jeziorańskiego)
Händel: włoskie sonaty triowe i solowe - koncert

18

paź

do 21-10-2019
Międzynarodowe Targi Poznańskie
"Poznań Sport Expo" - targi sportowe

[ wszystkie ]

Komentarze
Ogłoszenia
Newsy na Twoją skrzynkę!
Zapisz się na listę mailingową:
Twój e-mail: