Portal lazarz.pl szanuje prywatność swoich czytelników i przetwarza tylko te dane osobowe, które są niezbędne do prawidłowego świadczenia usług informacyjnych jakie oferuje.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w waszej przeglądarce.
Klikając poniższy przycisk zgadzają się Państwo na przetwarzanie zbieranych przez portal lazarz.pl danych osobowych w zakresie i na warunkach opisanych w naszej
Polityce Prywatności.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne, ale może być konieczne w celu wykonania niektórych usług.

Zgoda

.:LAZARZ.PL->poznański portal dzielnicowy:. Łazarz w z@sięgu myszki
Ryszard Grobelny - Prezydent Miasta Poznania

Ryszard Grobelny
 - Prezydent Miasta Poznania.

Wywiad przeprowadzony w dniu 29 lipca 2009 r. przez Janusz Ludwiczaka, portal lazarz.pl
 

Janusz Ludwiczak: Najpierw zacznę od Łazarza. Jak odbiera Pan Prezydent dzielnicę Łazarz i jej mieszkańców. W przyszłym roku przypadnie 110.rocznica przyłączenia ówczesnej wsi Łazarz do Poznania, a także 100-lecie powstania Palmiarni czy 85-lecie Międzynarodowych Targów Poznańskich. 
Jaką przyszłość widzi Pan Prezydent dla Łazarza? Co zmieni się w dzielnicy w najbliższej przyszłości?

Ryszard Grobelny: Łazarz jest typową poznańską dzielnicą, jedną ze starszych, i tak naprawdę zróżnicowaną, bo z nowszą i starszą zabudową. Jest pod tym względem trochę podobny do Jeżyc. Obie dzielnice mają wysoką gęstość zabudowy i zamieszkania. Na pewno, stopniowo liczba mieszkańców Łazarza będzie maleć, bo ludzie chcą mieszkać w lepszych warunkach, w mniejszym zagęszczeniu, Mam nadzieję, że w przyszłości podniesie się jakość życia w tych dzielnicach. 
Jak ja postrzegam Łazarz? Mam do niego trochę sentymentu. Po pierwsze dlatego, że kończyłem szkołę - "ósemkę" na Łazarzu. Po drugie moja żona jest z Łazarza. To jakby część takiego młodzieńczego życia - oprócz tego miejsca, gdzie mieszkałem, czyli Jeżyc właśnie, siłą rzeczy ciągnęło mnie w kierunku Łazarza. 

We wrześniu w hali Arena odbędą Mistrzostwa Europy w Koszykówce. Jaka jest przyszłość Areny? W planach była jej generalna przebudowa. 
Na pewno hala wymaga modernizacji i będzie zmodernizowana. Dzisiaj nie potrafiłbym odpowiedzialnie odpowiedzieć kiedy, bo to zależy od możliwości finansowych zarówno miasta, jak i potencjalnych inwestorów, którzy mogli by to zrobić. Hala nie jest dostosowana do współczesnego odbioru sportu. Zbyt duże odległości między płytą boiska, a trybunami. Niewielki komfort. Słaba klimatyzacja. To wszystko będzie na pewno wymagało poprawy. Ale ma ona ciekawą architekturę, więc myślę, że zewnętrznie nie powinna się zmienić.

Pozostajemy przy sporcie i przenosimy się kawałek dalej. Czy doczekamy się jeszcze lodowiska w Parku Kasprowicza? Plany zapowiadały się dość ambitnie, a pozostały tylko fundamenty. 
Trzeba jasno powiedzieć, że lodowisko nie powstanie. Przynajmniej w żadnej wyobrażalnej w tej chwili perspektywie. Nie jest wykluczone, że za jakiś czas faktycznie do tematu wrócimy, ale raczej nie w perspektywie kilku najbliższych lat. Na tamtym terenie powstanie nowoczesne budownictwo mieszkaniowe. Ale tak jak powiedziałem, nie spodziewałbym się, żeby lodowisko miało być w najbliższych dwóch, trzech, a nawet pięciu latach.

Zarząd Transportu Miejskiego planuje cięcia w częstotliwości kursów. Polityka transportowa miasta zakładała rozwój komunikacji zbiorowej. Jak ocenia Pan Prezydent plany ZTM?
Nadal najważniejszym elementem jest transport publiczny w systemie miejskim i nadal jest to priorytet. Nie znam jeszcze w tej chwili propozycji ograniczeń wydatków przez zarząd transportu miejskiego. Ze względu na kryzys wszystkie wydziały i jednostki miejskie dostały zadanie redukcji kosztów, . I tak naprawdę jedyną dziedziną, w której miasto nie będzie redukowało kosztów na pewno jest pomoc społeczna.. W dobie kryzysu trzeba zwiększyć wydatki właśnie na nią. Ale żeby to móc zrobić trzeba zredukować wydatki we wszystkich innych dziedzinach. Jak bardzo? To na pewno wymaga dyskusji i analizy.
A wracając do kwestii transportu miejskiego, nie można redukować częstotliwości kursowania na głównych trasach komunikacyjnych, bo także nie zależy nam na tym, żeby więcej ludzi przesiadło się na samochody. 
Na głównych ciągach komunikacyjnych ograniczenia te będą mniejsze lub w ogóle nie nastąpią. Na tych mniej istotnych pewnie wystąpią.

Pozostajemy w temacie komunikacyjnym. Od lat mieszkańcy Łazarza i Górczyna, głównie szkoły, domagają się przywrócenia bezpośredniego połączenia z Głogowskiej w okolice ulicy Półwiejskiej i Starego Browaru. Czy jest szansa na powstanie takiego połączenia i czy jest ono potrzebne?
Tego nie wiem. To zależy od analiz czysto technicznych i ekonomicznych. Połączenie jest potrzebne nie tam, gdzie kilka osób chce jeździć, ale gdzie rzeczywiście będą jeździć. To musi być naprawdę duża grupa, która także jest skłonna płacić za jeżdżenie na tej trasie. Analizowaniem tego tematu zajmuje się zarząd transportu miejskiego, a nie prezydent osobiście. 

Od lat mówi się o powstaniu Centrum Handlowego Metropolis. Czy to centrum w ogóle powstanie?
Ciągle toczą się rozmowy. W tej chwili jest inna sytuacja na rynku niż parę lat temu. Obecnie tego typu inwestycje, w ogóle inwestycje w nieruchomości, dokonywane są przez deweloperów ostrożniej. I dziś nie potrafię odpowiedzieć, kiedy ono powstanie, ale zgodnie z planem jest tam zaprojektowane i jeśli inwestor nie wystąpi z wnioskiem o zmianę planu, miasto zapewne dokonywać jego zmiany nie będzie. Rozmowy z inwestorem się toczą i wiem, że zależy im na podjęciu działania w ciągu najbliższych 2-3 lat, przy pewnej zmianie planu. A miasto zgodzi się na nią tylko w jednym przypadku: kiedy ta zmiana będzie dla miasta korzystna. Czyli gdy w efekcie powstanie lepszy, a nie gorszy plan. Na gorszy się na pewno nie zgodzimy. Myślę więc, że sytuacja miasta, ale też i mieszkańców Łazarza jest pod tym względem dobra. Znaczy to jeśli centrum powstanie, to będzie musiało ono być co najmniej takie jak dziś jest zaplanowane, może nawet lepsze. 
Przy okazji tych rozważań, zawsze rodzi się pytanie na ile Poznań potrzebuje nowych centrów handlowych. Moje stanowisko brzmi, że potrzebuje ich o tyle, o ile ludzie będą do tych centrów chodzić. Ludzie głosują za centrami nogami i wydatkowaniem tam swoich pieniędzy. To jest najsilniejszy argument. W momencie, kiedy ludzie przestaną tam kupować, to tym samym dokonają wyboru, jaka ilość centrów handlowych powinna być. Myślę, że powoli rynek poznański się nasyca. I, że to już nie jest tak, że powstanie jeszcze pięć, sześć centrów handlowych, bo po prostu zaczną bankrutować. I to będzie oznaczać, że rynek się nasycił.

Czy to oznacza, że Łacina i Metropolis będą ostatnimi centrami handlowymi?
Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Zanim powstanie Łacina i Metropolis zostanie jeszcze rozbudowane centrum przy Ikei. To jest j w tej chwili jeden z bardziej zaawansowanych projektów. Ponadto jest jeden teren, gdzie miasto chciałoby bardzo, by powstało centrum handlowe nieco mniejsze Mam na myśli bramę zachodnia, czyli skrzyżowanie alei Polskiej i ulicy Dąbrowskiego. To centrum miałoby być połączone z parkingiem dojazdowym do Poznania, tzw. parkingiem Park & Ride oraz z przedłużeniem trasy tramwajowej, dlatego na tej inwestycji nam zależy.

Co prawda jeszcze za wcześnie no to pytanie, ale czy będzie Pan Prezydent kandydować w przyszłorocznych wyborach samorządowych? 
Nie wiem jeszcze. Decyzję tę, uzależniam od kilku czynników. Jednym z istotnych jest to, czy będę widział perspektywę realizacji swoich zamierzeń. Jeżeli będę uznawał, że realizacja moich zamierzeń jest możliwa i akceptowana przez mieszkańców, bo to oni muszą dokonać tego wyboru - to tak. Jeżeli z jakiś powodów nie będę mógł realizować swoich marzeń o mieście, to wtedy pewnie chciałbym, aby startował ktoś inny na moje miejsce.

Parę tygodni temu straciliśmy dwóch znanych Prezydentów - Wojciecha Szczęsnego Kaczmarka i Macieja Frankiewicza. Prezydent Maciej Frankiewicz został już upamiętniony przez Maraton, czy Prezydent Wojciech Szczęsny Kaczmarek również otrzyma jakiś symboliczny plac, ulicę?
Myślę, że tak. Chciałbym jednak zauważyć, że jeszcze nazwa maratonu się nie zmieniła. Myślę, że będzie to dopiero pod koniec wakacji i wtedy nastąpi już formalna zmiana i nadanie nowej nazwy maratonowi. Pan Prezydent Kaczmarek i myślę, że też Prezydent Frankiewicz jeszcze będą mieli swoje miejsca w Poznaniu, z którymi się będą kojarzyć. Ale też uważam, że takie rzeczy nie powinny być dokonywane pod naporem chwili i pewnych emocji. Jak emocje opadną - wtedy miasto na pewno pomyśli, żeby jakiś fragment Poznania poświęcić tym właśnie postaciom.

Czy może szybki tramwaj powinien zostać nazwany imieniem Prezydenta Kaczmarka, zwłaszcza iż to jemu zawdzięczamy znaczne przyspieszenie i dokończenie tej inwestycji?
Niewątpliwie tak. To jest pomysł do rozważenia. Natomiast ja ostrożnie podchodzę do takich pomysłów, bo mi się na przykład nazwa "pestka" podoba. I nie jestem przekonany, czy "pestka" imienia Wojciecha Szczęsnego Kaczmarka to jest tak naprawdę dobry pomysł. Nie powinniśmy robić takich rzeczy na siłę. Ale nie wykluczam. Jeśli będzie taka akceptacja to może to jest pomysł dobry.

4 czerwca obchodziliśmy 20.rocznicę wolnej Polski. Miasto rozpoczęło prace nad nową strategią Poznań 2030. Jaki będzie Poznań za 20 lat?
W tej chwili można już pewne rzeczy przewidzieć. Poznań będzie nadal miastem akademickim, a funkcja ta będzie nawet wzmocniona. Sadzę, że bardzo silnemu wzmocnieniu ulegnie jeszcze druga funkcja: targowo-konferencyjna, z większym naciskiem na "konferencyjność". Do tego będą się rozwijały usługi sportu i kultury. To są kluczowe kierunki, o których w tej chwili dyskutujemy.
Oczywiście rozwój miasta musi być zrównoważony. Oznacza to, że wszystkie dziedziny życia miasta muszą się rozwijać: transport publiczny, transport indywidualny, szkolnictwo, oświata, przedszkola, kultura, zdrowie. Wszystkie mają ogromne znaczenie dla przyszłości miasta, ale coś z tej kafeterii trzeba postawić., Dla mnie na pewno będzie to akademicki Poznań, na pewno będzie to funkcja targowo-rekreacyjna. Na pewno będzie to kultura i sport. . 

Ostatnio we Wrocławiu i Barcelonie widziałem piękny bulwar nadrzeczny, z alejkami dla pieszych i rowerzystów oraz ławeczkami. Czy jest szansa, że i Poznań także będzie mieć piękne nadbrzeże?
Z czasem tak. Trzeba jednak pamiętać, że specyfika Warty polega na tym, że występują na niej duże wahania poziomu wody, które mogą sięgać nawet kilku metrów. Konieczne jest również pozostawienie obszarów zalewowych w otoczeniu rzeki. Obecnie Politechnika Poznańska "zbliża się" bardzo do rzeki. Myślę, że podobny efekt będzie miało pojawienie się ulicy Nowoewangelickiej i zagospodarowanie Starej Gazowni. Nowe inwestycje na Ostrowie Tumskim sprawią, że częściej będziemy przebywać w pobliżu Warty.

Rewitalizacja. Obecnie realizowany jest ten projekt na Śródce. Kiedy wypięknieje Łazarz i innye dzielnice, chociażby Wilday, której nie ma w Miejskim Programie Rewitalizacji?
Są w tej chwili zapisane w programie rewitalizacji dwa obszary - Śródka i fragment Łazarza. Jeżyce bardzo się upominają o kolejny fragment. Nie jestem zwolennikiem rozszerzania programów rewitalizacyjnych, bo obawiam się, , że realizując dziesięć projektów, nie zrobimy żadnego. Jestem zwolennikiem zrobienia najpierw rewitalizacji Śródki. Pewne przedsięwzięcia zostały dokonane, ale jeszcze nie widzimy takich podstawowych efektów, czyli wprowadzania się nowych mieszkańców, poprawy jakości życia tych, którzy już tam mieszkają, zwiększenia ich dochodów, zwiększenia wartości nieruchomości, ładniejszego wyglądu nieruchomości. Nie tych nieruchomości, które miasto remontuje, ale nieruchomości, które remontują właściciele, bo to im się opłaca. Tak naprawdę to przecież o to chodzi. Myślę, że na razie nie powinniśmy wchodzić w nowe obszary.

Jest kilka miast partnerskich. Jaka jest szansa na jeszcze większą współpracę z tymi miastami, i może powołanie polskich miast partnerskich, np. z Kołobrzegiem do którego jeździ sporo poznaniaków.
Współpracujemy z pewnymi miastami, także w Polsce w ramach różnych struktur typu Związek Miast Polskich czy Unia Metropolii Polskich. Są też miasta, które współpracują z nami przy budowie drogi S-5 albo też S-11, czyli naszych dwóch regionalnych szlaków komunikacyjnych. Współpraca z miastami jest bardzo różna, bo to zależy od tego, czego te miasta oczekują i w jakiej dziedzinie dana współpraca się najlepiej rozwija,. Tradycyjnie wspólne działanie miast partnerskich odbywa się na dwóch obszarach. Pierwszym jest wymiana kulturalna, wymiana młodzieżowa, czyli współpraca między szkołami. Pojawiają się wspólne programy, na przykład zwalczania narkomanii, które robimy z Assen. Razem z Nottingham i Charkowem prowadzimy szkolenia urzędników. Rzadziej już dziś współpracuje się w dziedzinach technicznych. Kiedyś była bardzo dobra współpraca z Hanowerem w zakresie sterowania ruchem. Pewne rozwiązania oczywiście podpatrujemy, ale ich realizacja prowadzona jest poprzez procedury przetargowe.
Czy miasto nie myślało, aby na przykład zaprezentować miasta partnerskie na targach turystycznych?
Tak naprawdę nie ma to sensu. Jeżeli z ich strony byłaby wola prezentowania się to tak. My prezentujemy się raczej w Berlinie i przy typowych targach turystycznych, ale nie też w tych miastach partnerskich. Dzisiaj nie ma czegoś takiego, żeby to partnerstwo przekładało się na większe wizyty turystyczne. To się rzadko zdarza i mówiąc szczerze, przy współpracy partnerskiej nie ma czegoś takiego jak wzajemne wymiany turystyczne. Ale bywają wymiany partnerskie, które mówią jak dobrze obsługiwać turystów. Tego typu współpraca funkcjonuje.

Jakie jest ulubione miejsce Pana Prezydenta w Poznaniu?
Dzisiaj moim ulubionym miejscem w Poznaniu jest mój dom i . Jestem typowym domatorem, a poza tym mieszkam w pięknej okolicy. Mam niedaleko do terenów nadwarciańskich z dużą ilością zieleni i całkiem ciekawymi zwierzętami. Ostatnio mi ktoś powiedział, że w okolicy pojawił się orzeł bielik, co mnie zaskoczyło. Przyznaję, że nie widziałem. Ale zdarzało mi się spotkać żurawie czy borsuki. Nie wspominając o sarnach i lisach. Nawet się zając pojawił, bo ich w Poznaniu już dawno nie było. To jest piękny teren. Sentyment mam do wielu miejsc w Poznaniu. Na pewno do Nowego Zoo, do Palmiarni, do okolic Rusałki, Strzeszynka. Generalnie wolę takie miejsca, gdzie jest więcej przyrody, a nie przestrzeni zurbanizowanej. 

Czy taka inicjatywa jak portal dzielnicowy jest potrzebny? Czy zaglądał Pan może na lazarz.pl?
Przyznaję ze wstydem, że nie zaglądałem dotychczas, co oznacza, że powinienem zajrzeć. Czy jest potrzebny? Jest prosta metoda tego sprawdzania. Albo ludzie zaglądają na ten portal i wtedy znaczy to, że jest on potrzebny, albo nie zaglądają i wtedy mogą być dwa wnioski. Albo nie jest potrzebny, albo powinien być trochę inny, bardziej atrakcyjny. Ponieważ nie wiem, ile osób na niego zagląda nie umiem odpowiedzieć ilu mieszkańców Poznania uważa go za potrzebny.
Na moje wyczucie zajmowanie się sprawami lokalnymi przez same społeczności jest potrzebne. Budowanie pewnych tradycji, lokalnego podwórka, wspólnoty - to wszystko jest bardzo ważne. . Miasto sprzyja raczej anonimowości. Tym się bardzo różnimy od małych pięcio-, dziesięciotysięcznych miasteczek, które są pewną siłą w społeczeństwie obywatelskim. Poznań ma prawie 600 tysięcy, więc tak jak wszystko ośrodki tej wielkości jest bardzo anonimowy W moim przekonaniu podejmowane decyzje bardziej w oparciu o potrzeby lokalne, potrzeby mieszkańców, bliżej ulicy, bliżej podwórka są lepsze. Nie jest to łatwe, ale trzeba budować wspólnoty lokalne, trzeba próbować przekazywać decyzje bliżej ludzi, a do tego potrzebne są właśnie portale lokalne, lokalne fora dyskusyjne, spotkania lokalne, stowarzyszenia. Tylko w ten sposób można budować bardzo silne społeczeństwo dużego miasta.

ZOBACZ TAKŻE: Klub Dyskusyjny "Łazarski Fyrtel" - wywiad z Prezydentem Poznania, Ryszardem Grobelnym, 20.11.2006

Aktualności
Niezapominajka
15

wrz

Park Manitiusa
Piknik z Akademią Judo z okazji 10-lecia
W programie: Mistrzostwa Polski w pokazach judo, pokazy kendo, karate i aikido, paintball, dmuchany tor przeszkód, zabawy, konkursy, malowanie twarzy
<

19:00
Kościół Matki Boskiej Bolesnej ul. Głogowska 97
Odpust parafialny

17

wrz

19:00
Klub Osiedlowy "Krąg" ul. Dmowskiego 37
„Żniwna dziewczyna” - widowisko muzyczne z cyklu "Śpiewamy polskie piosenki" z udziałem: Kabaretu "Klub Szyderców Bis". W programie pojawią się w szczególności piosenki nawiązujące do lata i żniw – z

20

wrz

17:00
Klub Osiedlowy "Krąg" ul. Dmowskiego 37
"O rogalach Świętomarcińskich"- Spektakl muzyczny dla dzieci w wykonaniu Teatru Mozaika

21

wrz

do 23-09-2019
Międzynarodowe Targi Poznańskie
Targi stomatologiczne "Cede"

[ wszystkie ]

Komentarze
Ogłoszenia
Newsy na Twoją skrzynkę!
Zapisz się na listę mailingową:
Twój e-mail: